Aktualności

Triduum Paschalne

Triduum Paschalne

Trwające Triduum Paschalne – pełne refleksji, zadumy i wyciszenia – to znak, że czas radosny, bo świąteczny - tuż, tuż. Niech ten wyjątkowy czas Wielkanocny ubogaci nas wewnętrznie, wskrzesi to, co w nas szlachetne, dobre i pozwoli obdarzyć tym drugiego człowieka – bliźniego. To w wymiarze duchowym. Niech suto zastawione stoły, a przy nich bliskie nam osoby stworzą klimat świąteczny – godny Wielkiej Nocy. Dla nas aktywnych fizycznie, skazanych na bieganie zapewne znajdzie się miejsce na przerywnik biegowy podczas świątecznego biesiadowania. Tego życzmy sobie wzajemnie. Alleluja!
Witos

WIELKANOC 2018

WIELKANOC 2018

Jak co roku, zapraszamy koleżanki i kolegów z Klubu 40-latek Tychy na spotkanie przedświąteczne w sobotę na godzinę 10-tą na Naszą Polankę. Po złożeniu życzeń pokicamy sobie trochę po paprocańskich lasach w tempie konwersacyjnym. Oczywiście wspólne treningi odbędą się również w Niedzielę i Poniedziałek Wielkanocny - też o 10-tej.

Marek i Jurek

VIII Bieg Pawła Lorensa

VIII Bieg Pawła Lorensa

Paweł Lorens to postać, którą wiele razy przypominano przy okazji kolejnych biegów Jego imieniem. Wiadomo, że był utytułowanym sportowcem, kreatywnym działaczem i wspaniałym kolegą. My, jako 40-latkowie takim Go zapamiętaliśmy, bo po zakończeniu kariery zawodniczej był często wśród nas, a zarazem jednym z nas. Rzadko z nami biegał, bo będąc z nami wcielał się w naszego guru, mentora, bo miał na to niepodważalne „papiery”. Warto zaznaczyć, że I Bieg Pawła był w wydaniu kameralnym, bo organizowany w ramach klubu 40-latek, na naszej Polanie. Taki był zamysł, żeby w miejscu, gdzie z nami przebywał w ramach naszych imprez biegowych czcić rokrocznie pamięć naszego kolegi. Jednak wszystko potoczyło się inaczej, bardziej dynamicznie z pełną ekspresją. Widać takie było zapotrzebowanie, aby pamięć o Pawle wypłynęła na szersze wody. To dobrze, że ten bieg „wymknął” się nam częściowo spod kontroli i nie mamy go na wyłączność, bo dzięki temu stał się imprezą masową z tendencją ciągłej progresji. Tak było podczas tegorocznej VIII Edycji Biegu Pawła Lorensa, tak zapewne będzie za rok, bo pamięć o kimś wielkim potrzebuje gloryfikacji. Dzisiejszym zawodom towarzyszył lekki mróz, ale wiatr to potęgował, a słońce, chociaż z „zębami”, to zachęcało do ostrej rywalizacji. 40-latkowe spotkanie w „Widoku” biesiadnym akcentem zakończyło dzisiejsze zawody.
Wspomniany I Bieg Pawła Lorensa był z dopiskiem do tytułu i… Jana Adamczyka. Warto tu i teraz wspomnieć, że również taki ktoś był i przed laty z nami biegał, a Jego pesel był najstarszy wśród 40-latków.
W i t o s

Archiwum