Aktualności

Wielkanoc 2020 rok

Na przekór, bo z natury
jesteśmy przekorni

Na przekór mrocznym dniom – pozytywnego myślenia, jako źródła radości!
Na przekór trudnym czasom – podjęcia trudnej mediacji, jaka zachodzi miedzy sercem, a rozumem!
Na przekór własnym słabościom – wiary w siebie, nawet w chwilach, kiedy nikt inny nie wierzy; to czyni zwycięzcę!
Na przekór medialnym sporom – wszelakiej, a szczególnie rodzinnej zgody!

Na przekór własnym poglądom – dostępu myśli, że inni mają prawo odmiennie pojmować świat!
Na przekór wolności, jako przyrodzonemu prawu każdego z nas – wolności od myślenia tylko o sobie, swoich pasjach, czy pozytywnych „nałogach”!
Na przekór własnej odporności psychicznej, czy tej fizycznej – empatii, troski o wątłą odporność kogoś bliskiego, czy napotkanego w przestrzeni publicznej!

Na przekór własnemu „ja” – wyeksponowanego „On”!
Na przekór rozpalonym emocjom – racjonalnego myślenia!
Na przekór krótkowzroczności – dalekosiężnych decyzji na wzór szachisty!
Na przekór tym z kasandrycznych krajów – nie powielajmy ich tragicznych w skutkach błędów!
Na przekór moim osobistym, licznym i wieloletnim pasjom – pokory, samodyscypliny, roztropnych decyzji, nie dla mojego dobra, nie dla mojego „ja”, nie dla mojego hobby, ale dla dobra, zdrowia, a może życia, kogoś bliskiego, a nade wszystko tych napotkanych przypadkowo na ulicy - wszędzie!
Na przekór … ??? – radosnych, rodzinnych Świąt Wielkanocnych!

Witos

Pusto w lesie i na Polance

Pusto w lesie i na Polance

Pusto dzisiaj było na naszej Polance o godzinie 10.00 :-(
Ale na końcu tego zwężającego się zielonego tunelu zobaczyłem światełko. A raczej dwa światełka zbliżającego się radiowozu. Wycofałem się na asfalt i pobiegłem samotnie w stronę Kobióra co chwilę pozdrawiając wiosennych rowerzystów. Zawróciłem w Kobiórze koło domu Piotrusia i pobiegłem tą samą drogą w kierunku Tychów. W połowie tej 5-cio kilometrowej prostej wyprzedził mnie radiowóz, ale nie byli zainteresowani samotnym długodystansowcem. Zajrzałem jeszcze raz na Polankę i zrobiłem to zdjęcie. Tym razem na końcu tunelu pojawił się czarny punkcik. Czyżby pierwszy członek Ruchu Oporu?
Ludzie, nie dajmy się zwariować. Biegać jeszcze można. Powtarzam to, co napisałem na Biegających Tychach 2 tygodnie temu. Jak przestaniemy biegać, to stracimy tę odporność, którą nabywamy poprzez bieganie. Zakaz wstępu do lasu jest bezmyślny i prawdopodobnie nielegalny. Mam nadzieję, że Rząd szybko wycofa się z tego zakazu.
maratończyk

REMINISCENCJA JEDNEGO Z NAS

REMINISCENCJA JEDNEGO Z NAS

wszystko umiera, lecz
pamięć trwa wiecznie

Kilka dni temu pożegnaliśmy naszego klubowego kolegę, odprowadzając Go na wieczny odpoczynek tracąc ważne ogniwo w 40-latkowej rodzinie. Heniu Górak dołączył do 40-latkowej braci w roku 1991, gdy klub liczył kilkunastu członków, amatorów biegania, jako najprostszej formy ruchu, bo przyrodzonej każdemu człowiekowi. Można śmiało powiedzieć, że Heniu współtworzył klub, bo zasilił jego szeregi w pierwszych latach pionierskiej działalności. Przez wiele lat kreował rzeczywistość naszej rodziny biegaczy, a swoimi wynikami sportowymi tworzył wartość dodaną dla siebie, dla nas, dla klubu. Przez blisko 30-ci lat aktywnego uczestnictwa zapisał piękną kartę swoich osiągnięć i kawał historii Klubu Biegacza 40-latek Tychy. Nie sposób przytoczyć Jego wszystkich osiągnięć sportowych, więc ograniczę się do tych spektakularnych.
1. XXVII Międzynarodowy Bieg Uliczny – Knurów, 22.09.2019r, czas 0:41:39, miejsce 2, dystans – 10 km
2. Życiowa Dziesiątka – Krynica, 07.09.2019r, czas 0:41:47, miejsce 1, dystans – 10 km (złoty medal Mistrzostw Polski Weteranów)
3. VIII Tyski Półmaraton – Tychy, 01.09.2019r, czas 1:42:18, miejsce 1, dystans – 21,0975 km
4. X Bieg na Wielką Sowę - Ludwikowice Kłodzkie, 11.08.2019r, czas 1:01:46, miejsce 3, dystans – 10 km. (brązowy medal Mistrzostw Polski Weteranów)
5. VIII World Masters Athletics Championships Indoor – Toruń, 30.03.2019r, czas 1:31:00, miejsce 8, dystans – 21,0975 km. (Mistrzostwa Świata Weteranów)
6. VIII World Masters Athletics Championships Indoor – Toruń, 27.03.2019r, czas 0:41:02, miejsce 7, dystans – 10 km. (Mistrzostwa Świata Weteranów) 7. XXVI Międzynarodowy Bieg Uliczny – Knurów, 23.09.2018r, czas 0:41:28, miejsce 1, dystans – 10 km.
8. Życiowa Dziesiątka – Krynica, 08.09.2018r, czas 0:41:17, miejsce 1, dystans – 10 km. (złoty medal Mistrzostw Polski Weteranów)
9. VII Tyski Półmaraton – Tychy, 02.09.2018r, czas 1:32:23, miejsce 1, dystans – 21,0975 km
10. IX Regatta Bieg na Wielką Sowę - Ludwikowice Kłodzkie, 12.08.2018r, czas 0:54:12, miejsce 1, dystans – 9,6 km. (złoty medal Mistrzostw Polski Weteranów)
11. Vodafone Malta Halfmarathon – Malta, 25.02.2018r, czas 1:32:46, miejsce 2, dystans – 21,0975 km
12. VI Tyski Półmaraton – Tychy, 03.09.2017r, czas 1:30:33, miejsce 2, dystans – 21,0975 km
13. XXI Międzynarodowy Tyski Bieg Uliczny – Tychy, 04.09.2016r, czas 0:43:14, miejsce 1, dystans – 10 km
14. XIII Bieg na Monte Cassino – Cassino, 17.05.2014r, czas 0:49:07, miejsce 2, dystans – 10 km
15. IX PZU Półmaraton Warszawski – Warszawa, 30.03.2014r, czas 1:27:57, miejsce 3, dystans – 21,0975 km
16. XII Bieg Fiata – Bielsko-Biała, 30.05.2004r, czas 0:37:27, miejsce 1, dystans – 10 km. 17. I mBank Półmaraton – Łódź, 23.05.2004r, czas 1:22:30, miejsce 1, dystans – 21,0975 km
18. XVII Maraton Wrocław – Wrocław, 25.04.1999r, czas 2:59:42, życiówka, dystans 42,195 km
Z zawodu górnik, więc przywykł do twardego „fedrowania”, nie tylko w mrocznej kopalni, ale na zielonych ścieżkach paprocańskich lasów, gdzie w swojej kategorii wiekowej nie miał sobie równych. Powiem więcej, często pokazywał „plecy” tym znacznie młodszym kolegom, rywalom na trasie. Nigdy nie odpuszczał, zawsze walczył do końca, bo dopóki walczysz jesteś zwycięzcą, co przekuwał na liczne swoje sukcesy.
Zawsze miał radość w duszy, bo tylko radość nie nuży, co uzewnętrzniał uśmiechem, pełnią optymizmu, bo z malkontentami nie było mu po drodze. Koleżeński, życzliwy dla każdego i wobec każdego, zarówno na trasie zmagań biegowych, jak i po zawodach przy stole biesiadnym. Nigdy nie zabiegał o zaszczyty, nie pchał się na piedestał, bo cechowała Go skromność.
Jego bogate życie sportowe poparte niewątpliwym talentem rekompensowało Jego pokorę w podejściu do sportu windując Go na piedestały i obsypując licznymi wyróżnieniami i zaszczytami. „Pudło”, czyli podium sportowe, dla wielu nieosiągalny wyróżnik za trzy pierwsze miejsca, stało się niemal codziennością na licznych zawodach dla naszego czołowego biegacza klubowego. Heniu, jako trzykrotny Mistrz Polski biegał, nie tylko dla siebie, ale pod szyldem 40-latek Tychy rozsławiał nasz klub w mieście, w Polsce i poza granicami kraju.
Odszedł od nas kolega, rywal na trasie biegowej, przyjaciel. Odszedł dobry człowiek, jak chleb, ten leżący na stole. Odszedł tworząc niewątpliwie wyrwę, pustkę i tyle słów, tych niewypowiedzianych. Odszedł, ale tak wiele pozostawił po sobie uśmiechu, życzliwości, dobrego słowa. Takim był Heniu Górak i takim Go zapamiętamy ocalając od zapomnienia.
Witos

Archiwum