Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

kaz

email

Co to za gościu ten Krystian - jak mu się tu nie podoba to po co jątrzy ... Miejsca do biegania i pisania i serfowania, patrzenia podsumowywania, oglądania, przyśpieszania nie brakuje
Drogi KRYSTIANIE, więc ruszaj w drogę i tyle...
Pomijam fakt, że podpisujesz się jako ktoś anonimowy...
Kazimierz

Janusz

email

Zdjęcia z Jesiennego biegu w naszej galerii.Przepraszam za słabą jakość. ;-(

Marek

email

W księdze ukazał się wpis – podpisany „Krystian”,
Zamierzałem zignorować ten wpis, ale jeżeli ktoś używa pseudo „Krystian” - czuję się zobligowany do jego skomentowania. Jedyny „Krystian” w naszej grupie – to Krystian Krzykała, jeden z założycieli klubu „40-latek Tychy” Podszywanie się pod jego imię – to delikatnie mówiąc – nietakt. Dzisiaj nasza „40-latkowa” polanka przy ul. Bielskiej tętniła życiem od godz. 9.30 do 14.00
Krystian był jej współorganizatorem. Mimo niezbyt sprzyjającej pogody frekwencja wyniosła 36 osób, z tego 31 biegało.
Twój wpis ukazał się o godz. 14.37 – co miałoby sugerować, że zrobił to ktoś z dzisiejszych uczestników. „Tani chwyt” kolego. Jeśli liczyłeś na skłócenie grupy „40-latka” wewnętrznie oraz poróżnienie nas z koleżankami i kolegami z „Team Papry” - to nic z tego.
Owszem, niektórzy nasi „pseudoprzyjaciele” z ledwo skrywaną satysfakcją obserwowali nie najlepszy okres w działalności naszego Klubu. Jak pisał Mark Twain - „wiadomości o mojej śmierci są nieco pszesadzone”.
Muszę Cię rozczarować – Klub najgorsze ma już za sobą. Wyrażam nadzieję, graniczącą z pewnością, że rok 2017 będzie dobrym rokiem dla „Klubu 40-latek Tychy”. Podobnie jak Benia na wpisie w „księdze gości” z satysfakcją obserwuję modę na bieganie w Tychach, powstawanie różnych grup biegowych.
Wszystkim, w tym koleżankom i kolegom z „Teamu Papry” życzymy dużo sportowych sukcesów i zadowolenia z biegania.
Fakt - „40-latek” grupuje obecnie głównie ludzi po 40-ce - większość z nas wyczynowe lata kariery ma już za sobą. Ale tym bardziej wiemy, czym jest bieganie, ile daje pożytku dla zdrowia i satysfakcji z przynależności do zgranej grupy, w której się dobrze bawimy.
Na marginesie – jeżeli któraś z aktualnie powstałych grup biegowych w Tychach przetrwa jak „40-latek” - 27 lat ciągłej działalności, i będą w niej biegacze, którzy w maratonie uzyskali wynik – 2h17minut, przebiegli 100 a nawet 300 maratonów, 100 km po asfalcie i po górach, ukończyli w triathlonie klasyczny dystans „Iron Man” - to będzie autentyczny powód do satysfakcji.
W jednej z książek o bieganiu odnotowałem wpis:
„Nie biegam, bo się starzeję.
Zła teza.
Nie starzeję się, bo biegam
Dobra teza”
Z satysfakcją powiem Ci kolego – w naszym klubie biega obecnie 6-ciu 70-latków. Życzę Ci, byś kiedyś dołączył do tej grupy wiekowej w dobrym zdrowiu i satysfakcji.
Jeszcze jedno:
- z każdą grupą biegową w Tychach możemy podjąć rywalizację biegową. Na dystansach powyżej 10 km, w kategoriach wiekowych 40, 50, 60, 70 latków nie dajemy im szans.
A z grupą „Team Papry” zamierzamy w 2017r nawiązać koleżeńską, sportową współpracę.
Ze sportowym pozdrowieniem
Marek Pawlak

Witek

email

Ad vocem Krystianowi. Zacietrzewienie i chęć dołożenia komuś, aby odczuć wątpliwą satysfakcję, sprawia że nieświadomie można pisać od rzeczy, rozmijając się w tym przypadku z istotą, celem i sensem masowego biegania. Czy to takie trudne do zrozumienia?

Benia

email

Panie Krystianie, oby jak najwięcej klubów biegowych w naszym pięknym mieście, w Polsce i na świecie! Konkurencja w sporcie wskazana! Z biegowym pozdrowieniem:-)

Krystian

email

TEAM PAPRY zrobił wam konkurencje.Widzę ze większość nowych garnie się raczej tam.No ale jak obu Panom W...im nie chce się podnosić ręki? To ja tez podziękuje.

maratończyk-alpinista

email

16-go października, jak już Witek wcześniej zauważył, będzie rocznica zdobycia przez Polaka najwyższego stanowiska w Stolicy Piotrowej. Dodam może tylko, że w tym samym dniu, 38 lat temu, na najwyższy szczyt Ziemi wszedł pierwszy Polak. I tym Polakiem była kobieta :-) Wanda Rutkiewicz. Będziemy mieli co świętować w niedzielę po biegu na naszej Polanie ;-)

kazimierz

email

Z żalem powiem, że nie dam rady pobiec 16 na polance- w tym dniu startuję w połówce w Krakowie. Pozdrawiam i 3mam kciuki za wszystkich 40 latków Kazimierz Hryszko

Benia

email

Lecą liście...a z nimi tańczą, pardon- biegają, na Polanie leśne Duszki. Jeden, pośród tych dobrych Duchów Polany, na pewno ma na imię Witek.

Witek

email

Czy zwiastun biegu na „Polance”, to powrót do korzeni, do źródła? Bo tu, na tej właśnie „Polance” wszystko co dobre w historii „40-latka” przed laty miało swój początek. 16 października, data znamienna dla naszej współczesnej historii, bo wtedy, tego dnia 1978 roku, też wszystko jakby się zaczęło. Przypadek, czy świadome skopiowanie tej dziejowej daty z terminem naszego biegu? Tak, czy owak, to dobry symptom w moim osobistym odczuciu.