Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

Jurek

email

Wyniki z niedzielnego biegu można sprawdzić na stronie DO:ST:AR:TU
http://dostartu.pl/x-grand-prix-tychow-w-biegach-dlugodystansowych-bieg-iii-c555.pl.html
W naszej punktacji końcowej nie są jeszcze uwzględnione, bo nie działa moduł wprowadzania danych. Wczoraj zgłosiłem Rafałowi ale jeszcze się z tym nie uporali.
maratończyk

Witek

email

Cztery Pory Roku.

Nawet Vivaldi zapewne nie przewidział, że w grudniu mogą wystąpić wszystkie cztery pory roku. Tak jest tej jesieni, w tych dniach grudniowych. Tak było po części podczas dzisiejszego biegu III edycji X Grand Prix Tychów w biegach długodystansowych. Skoro świt powiało wiosną, chociaż mamy kalendarzową jesień, a za dziesięć dni przywita nas zima. Ten powiew wiosny zaowocował wyjątkowo liczną frekwencją uczestników dzisiejszego biegu w różnobarwnych kolorach koszulek – tych wiosennych. Taka sceneria i atmosfera towarzyszyła dzisiejszej imprezie biegowej w Tychach. Byłem, widziałem, startowałem, więc mogę to wydarzenie z własnej perspektywy opisać i przedstawić. Ta impreza, ten bieg rośnie w siłę i znaczenie, czego dowodem jest wizyta TVP3. To dobry znak, że jako „40-latek” idziemy we właściwym kierunku, będąc współorganizatorem tej medialnej imprezy biegowej w naszym mieście. Warto biegać, nie tylko dla siebie. Warto współtworzyć produkt dla wielu innych miłośników biegania. To ma sens. To daje satysfakcję i radość z tego co robimy. To oficjalnie ostatnia impreza biegowa w naszym mieście dająca poczucie, że niezależnie od różnych zawirowań dajemy radę i przekonanie, że cel i kierunek jest właściwy. W Wigilię podczas spotkania opłatkowego myślę, że większość z nas „40-latków” potwierdzi mój osobisty pogląd i wyrażoną opinię.

Benia

email

Tadziu, wcześniej też nie było "w normie" - odrobiłeś swoje, ale nie odsiedziałeś, więc teraz zapraszam Cię ( w ciemno mówię, że imieniu wszystkich 40- latków) na zabawy stolikowe razem z żoną w celu odrobienia zaległości:-)

Witek

email

Tadek, to ja proszę o wybaczenie. Czasami z niewiedzy o problemach innych osób, można coś niestosownego do danej sytuacji powiedzieć.

Tadeusz Skwarczyński

email

Cierpię na brak wolnego czasu. Ze względu na nieobecność żony (pobyt w szpitalu) jestem aktualnie w pewnym sensie człowiekiem orkiestrą. Niedługo sytuacja się ustabilizuje i w związku z powyższym wszystko powinno wrócić do normy. Proszę o wybaczenie. Wasz Sługa Uniżony Thadeus Skwarkus Senior

Witek

email

Tadek, na temat Twoich zdjęć obrazujących nasze biegi zostało już wiele pozytywnego powiedziane. Mnie nasuwa się inna refleksja. Każde nasze zawody na Polance kończymy częścią ogniskowo-gastronomiczną. Ty, za całokształt jesteś pełnoprawnie nasz – czyli „40-latkowy”. Twoja absencja przy stole biesiadnym po XIX Biegu Barbórkowym skutkowała konsekwencjami – nieobecność nieusprawiedliwiona!

Mirek

email

Witam . Miło było towarzyszyć na Niedzielnym biegu Barbórkowym z towarzystwie Tyskich biegaczy , a przy okazji niedzielnego biegu GP , zapraszam w imieniu Drago , Łukasza i swoim na stoisko zapisów na 7 Festiwal Biegowy w Krynicy .

Tadeusz Skwarczyński

email

Zapraszam na niedzielne wspominki: Adres przydługi: https://photos.google.com/share/AF1QipMwaFF-pKXmjzMOizm5gPFPZdHPy9I0Oqhb4figvZ4CzJtg9R-qgmPfDzV0LyAVlw?key=TzRWZXRCR3hmaWV2Z3RLZVh2ak14NG5KdU94S1Rn Do zobaczenia T.S.

Witek

email

Słoneczna i bezwietrzna pogoda, lekki mrozik, a zarazem duża frekwencja towarzyszyły dzisiejszej imprezie biegowej. Czy można oczekiwać czegoś więcej? Chociaż mamy kalendarzową późną jesień, to żółte barwy zaproszonych gości z klubu „Papry 20” napawały optymistycznie (wiosennie), że można biegać razem, a potem wspólnie biesiadować. To dobry symptom w biegach masowych w naszym mieście. Ognisko na naszej Polance, Bogdan z gitarą, to powrót do korzeni – tych sprzed lat. Suto zastawione stoły przepysznymi smakołykami mogły uszczęśliwić nie jedno podniebienie. W takiej scenerii i atmosferze biegaliśmy i świętowaliśmy XIX Bieg Barbórkowy w ramach „40-latka”, a końca nie widać. Jesteśmy aktywni, bo organizujemy biegi dla wszystkich. Jesteśmy otwarci, bo zapraszamy inne podmioty biegowe działające w naszym mieście. Zmieniamy się, ale to dobra zmiana. To mój pogląd, moje odczucie. Czy Wy „40-latkowie” i inni zakręceni pozytywnie manią biegania podzielacie je również? Do następnej wspólnej imprezy biegowej w naszym mieście - za tydzień.

Mirek

email

Witam . Bardzo dziękuje Kazikowi za propozycje i pomoc w wyjeździe na 6 Adria Advent Maraton . Pozdraiam