Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

Tadeusz Skwarczyński

email

Zapraszam do 2 galerii z ostatniego GP Tychów:

https://plus.google.com/100487019473941585912

POzdrawiam i do zobaczenia T.S.

Witos

email

X Grand Prix Tychów – zakończony!

To pierwszy bieg tej wiosny w naszym mieście, w tegorocznej edycji jubileuszowego Grand Prix Tychów. Zamrowiło się wielobarwną tęczą koszulek na trasie finałowego, bo już szóstego biegu w ramach X edycji. Powiało, nie tylko wiosną, ale optymizmem, że biegi w Tychach mają się dobrze, bo frekwencja dopisała. Pojawiły się znajome twarze, które zapewne zimę spędziły w domowych pieleszach. Widać, że wiosną nie tylko chochoły budzą się ze snu zimowego. Coś się musiało zakończyć – tej wiosny, żeby coś jesienią mogło się rozpocząć – nową edycją. Zapewne tak będzie, bo ten bieg, te zawody na stałe wpisały się do kalendarza imprez biegowych w Tychach. Zjeżdżają się licznie z okolicznych miast miłośnicy biegania, aby uczestniczyć w naszej imprezie, ubogacając ją startując ramię w ramię z mieszkańcami naszego miasta. Tak było i tym razem podczas ostatniego biegu X edycji. Kręte leśne dukty, poprowadzone brzegiem lekko pofalowanego wiatrem Jeziora Paprocańskiego, z widokiem na urokliwy pałac w Promnicach; to sceneria trasy oferowana każdemu biegaczowi tej imprezy. To wizytówka, znak rozpoznawczy każdego biegu w ramach Grand Prix Tychów. Czyż to nie dodatkowy pawer i motywacja do sportowej rywalizacji na trasie i coś więcej? Medale, puchary, wyróżnienia rozdane tym, co wiedli prym w poszczególnych biegach. Szacunek dla pozostałych uczestników za udział i sportową rywalizację. Do zobaczenia w nowej edycji kolejnych biegów – Grand Prix Tychów. Na naszej „40-latkowej” Polance od roku ptaszki często ćwierkają: „oj bieda, bieda, bez Krzyśka Biedy”. Dzisiaj nadarzyła się okazja, aby chociaż w symboliczny sposób zaakcentować i uhonorować 17 lat prezesowania „40-latkowi” przez Krzyśka Biedę. Wiele się w tym czasie dobrego wydarzyło w naszym klubie pod batutą Prezesa. Pamiętamy i doceniamy za całokształt.
Jeszcze moja osobista refleksja pod adresem cichego bohatera dzisiejszych zawodów: „Krzysiek to jest Ślonzok, hanys z krwi i kości, gibki do roboty, zdolny do miłości”. Krzysiu, Prezesie – DZIĘKUJEMY!

Asia R

email

Bjuuutiii jak zwykle :)

Tadeusz Skwarczyński

email

Zapraszam do galerii z Perełki (4 galerie) Pozdro T.S.

Tadeusz Skwarczyński

email

Dziękuję za piękne przedpołudnie i zapraszam na wspominki: https://plus.google.com/100487019473941585912

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia T.S.

Witos

email

IX Bieg z okazji Dnia Kobiet

O kobietach mężczyzna mówi tylko dobrze, lub wcale. To nie jedyny powód, żeby tu i teraz gloryfikować nasze Panie z ferajny „40-latka”. Bieg z okazji Dnia Kobiet, to wyjątkowa okazja, a zarazem powinność, aby nasze: Dziewczyny, Panie, Żony, czy Kochanki, poczuły, że są naszych serc wybranki. Tegoroczna IX edycja, z dystansem 9 km była tego dobitnym przykładem. Widać symbolika (kumulacja „9”) u naszych Pań ma szczególne i ważne znaczenie. Dla nas szorstkich pragmatyków czasami jest to niezrozumiałe. Kobiety bywają, nie tylko zmienne, ale często enigmatyczne. Czy trzeba je rozumieć? Nie. Wystarczy miłować, na zabój, z fantazją ułańską. No i nie zapominać również o pękatej sakiewce. Bieg Pań z okazji Święta Kobiet był ich teatrem, my byliśmy biegającymi widzami, dając podziw ich sztuce – szczególnie kulinarnej. Było, nie tylko sportowo, radośnie i na wesoło, ale również romantycznie. Romantycznie za sprawą naszego klubowego barda, który swoimi zdolnościami wokalno-instrumentalnymi okrasił tą imprezę. Wcielając się w Piotra Szczepanika przypomniał nam, że: „kochać jak to łatwo powiedzieć”. W odniesieniu do Ryśka Riedla (naszego ziomka), uzmysłowił nam, że: „w życiu piękne są tylko chwile”. Potem pociągnął za sobą tych wrażliwszych duchowo tworząc niezłą kapelę. To wszystko stworzyło wyjątkową atmosferę godną tego święta, godną każdej kobiety. Nasze Panie, jak zawsze w ich święto stanęły na wysokości zadania: tryskając humorem, kusząc szerokim uśmiechem, a czasami zalotnym spojrzeniem. Czy prowokacyjnym? Ten radosny nastrój udzielił się również piszącemu te słowa, w tejże tonacji.

Witos

email

Czy jako klub „40-latek” jesteśmy w ostatnim czasie towarzystwem wzajemnej adoracji? Można patrząc z boku dojść do takiej konkluzji, bo my gloryfikujemy Panie, a za dwa dni Panie nas. Jednak ma się to nijak do rzeczywistości, tej kalendarzowej i ogólnie przyjętych zasad. Jest to dwustronnie miłe, że pamiętamy i akcentujemy te obydwa święta. Tak trzymać!

Witos

email

DZIEŃ KOBIET

W dniu tak szczególnym dla naszych Pań spod znaku „40-latka”, my jako „gorszy sort”, bo męskiego rodzaju, składamy z tej okazji te oto życzenia. Wiosennego uśmiechu i optymizmu na każdy kolejny dzień. Wiary we własne siły i możliwości. Zadowolenia z siebie, jak również z innych osób, tych bliskich i napotkanych przypadkowo. Drogie Panie, niech ten dzisiejszy dzień w całej swej świątecznej oprawie zagości i trwa na zawsze w Waszych sercach, umysłach i pragnieniach. Te skromne życzenia, to preludium i zwiastun tego, co wydarzy się niebawem, bo w niedzielę i zostanie utrwalone w formie pisanej podczas IX edycji Biegu z okazji Dnia Kobiet.

Asia R

email

Absolutnie obowiązkowa :)

Witos

email

Tadek, tak pięknie i uczuciowo zaczyna się komentarz Asi R w odniesieniu do Twoich zdjęć. Myślę, że finałem tego będzie niedzielny bieg ku czci naszych Pań. Puenta jest jedna - obecność obowiązkowa!