Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

Jurek

email

.. a 40-latki dalej biegają i startują w zawodach. Duża grupa naszych wzięła udział w największej imprezie biegowej na Śląsku: Silesia Marathon. Link do krótkiego filmiku produkcji DO:ST:AR:TU podesłał mi Rafał https://www.facebook.com/dostartu/videos/1772979592957981/

Witek

email

No właśnie. Zapewne nikt nie wie kim jest tajemniczy, bo zakamuflowany „Amator”, tak bardzo zatroskany o jawność i przejrzystość. Cóż, hipokryzja ma się dobrze, bo nie boli. Reszta jest jasna i nie ma potrzeby niczego przemilczać. Czasami trudno z "Amatora" wybić się na profesjonalistę, bo to przerasta własne możliwości.

Amator

Możemy tylko pogratulować byłej dziewczynie ,i niech nikt nie mówi ze jej nie zna.

Witek

email

Nie tak to sobie wyobrażałem (jak zapewne wielu), odnośnie zakończenia prezesury Krzyśka w „40-latku”. Cóż, życie to nie bajka. Czy to jest zwiastun wielkiej smuty dla naszego klubu? Obym się mylił.

Witek

email

Tak, pogoda chyba wyczerpała limit tej ciepłej i słonecznej, więc ja również z radością powracam do niedzieli, jakże radosnej z racji wyjątkowego biegu. Zdjęcia są tego niezaprzeczalnym dowodem i potwierdzeniem. Ale, czy było kiedyś inaczej? Tadek, dziękujemy!

Asia R

email

Panie Tadeuszu, zdjęcia jak zwykle super, dziękujemy :)

Tadeusz Skwarczyński

email

Pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie, więc wróćmy do niedzieli. Zapraszam do galerii: https://plus.google.com/photos/100487019473941585912/album/6332215984290127185 Pozdro i do zobaczenia T.S.

Artur

email

I tu jeszcze kilka fotek z 1 i 7 km :) https://drive.google.com/drive/folders/0B8sTD8W33V4ROHMxX1BNUFAzRlU

Tadeusz Skwarczyński

email

Zapraszam na niedzielne wspominki:

https://plus.google.com/100487019473941585912

Pozdrawiam serdecznie T.S.

Witek

email

Nie startowałem, nie byłem, ale zdjęcia z VI Pucharu MTB w Bieruniu z przyjemnością i łezką w oku zobaczyłem. Tadziu, rzeczywiście masz rację Janusz M. i jego rodzina w głównych rolach, czego potwierdzeniem są zdjęcia z prezentacji zawodników po zawodach na „pudłach”. Tak często bywa, że jak los odbierze komuś możliwość i przyjemność w kontynuowaniu biegania, to energia i parcie do aktywnego sposobu na życie przechodzi przykładowo na rower. Tak jest w przypadku wspomnianego Janusza. Gratulacje i podziw dla niego i jego syna Grzegorza za rodzinne zdominowanie „pudeł”.