05.10.2016 03:18 Jurek email .. a 40-latki dalej biegają i startują w zawodach. Duża grupa naszych wzięła udział w największej imprezie biegowej na Śląsku: Silesia Marathon. Link do krótkiego filmiku produkcji DO:ST:AR:TU podesłał mi Rafał https://www.facebook.com/dostartu/videos/1772979592957981/
02.10.2016 15:47 Witek email No właśnie. Zapewne nikt nie wie kim jest tajemniczy, bo zakamuflowany „Amator”, tak bardzo zatroskany o jawność i przejrzystość. Cóż, hipokryzja ma się dobrze, bo nie boli. Reszta jest jasna i nie ma potrzeby niczego przemilczać. Czasami trudno z "Amatora" wybić się na profesjonalistę, bo to przerasta własne możliwości.
30.09.2016 16:28 Amator Możemy tylko pogratulować byłej dziewczynie ,i niech nikt nie mówi ze jej nie zna.
30.09.2016 11:55 Witek email Nie tak to sobie wyobrażałem (jak zapewne wielu), odnośnie zakończenia prezesury Krzyśka w „40-latku”. Cóż, życie to nie bajka. Czy to jest zwiastun wielkiej smuty dla naszego klubu? Obym się mylił.
21.09.2016 11:38 Witek email Tak, pogoda chyba wyczerpała limit tej ciepłej i słonecznej, więc ja również z radością powracam do niedzieli, jakże radosnej z racji wyjątkowego biegu. Zdjęcia są tego niezaprzeczalnym dowodem i potwierdzeniem. Ale, czy było kiedyś inaczej? Tadek, dziękujemy!
20.09.2016 17:22 Tadeusz Skwarczyński email Pogoda nie nastraja zbyt optymistycznie, więc wróćmy do niedzieli. Zapraszam do galerii: https://plus.google.com/photos/100487019473941585912/album/6332215984290127185 Pozdro i do zobaczenia T.S.
08.09.2016 21:10 Artur email I tu jeszcze kilka fotek z 1 i 7 km :) https://drive.google.com/drive/folders/0B8sTD8W33V4ROHMxX1BNUFAzRlU
07.09.2016 18:00 Tadeusz Skwarczyński email Zapraszam na niedzielne wspominki: https://plus.google.com/100487019473941585912 Pozdrawiam serdecznie T.S.
01.09.2016 21:24 Witek email Nie startowałem, nie byłem, ale zdjęcia z VI Pucharu MTB w Bieruniu z przyjemnością i łezką w oku zobaczyłem. Tadziu, rzeczywiście masz rację Janusz M. i jego rodzina w głównych rolach, czego potwierdzeniem są zdjęcia z prezentacji zawodników po zawodach na „pudłach”. Tak często bywa, że jak los odbierze komuś możliwość i przyjemność w kontynuowaniu biegania, to energia i parcie do aktywnego sposobu na życie przechodzi przykładowo na rower. Tak jest w przypadku wspomnianego Janusza. Gratulacje i podziw dla niego i jego syna Grzegorza za rodzinne zdominowanie „pudeł”.