Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

Krzysiek

email

Witam. Pozdrowienia dla wszystkich uczestników knurowskiego biegu a przede wszystkim dla Pani Teresy ;) Jeszcze raz dziękuję za miłe towarzystwo na trasie :)

jeszcze nie emeryt

W niedziele impreza zakończeniowa jeszcze po 17 :00 - termin taki nie za specjalny nie lepsza sobota ?

Przemek Frąs

Strona na poziomie! Szacun! :) Miło Was wszystkich widzieć na bieżąco. Widzę, że i klub się rozrasta i półmaraton. Pięknie. Pozdrowienia z Calgary.

Ewa Madejewska

email

Proszę o usunięcie poprzednich wpisów, link nieprawidłowy za co przepraszam. Bez problemu mozna wejsc na galerię z półmaratonu przez spla.com.pl Pozdrawiam

Marek Frąckowiak

email

Dziękuję za wspólny bieg. To była bombowa impreza. Za rok na pewno stanę ponownie na starcie. Do zobaczenia na ściezkach biegowych.

Bogdan

Proszę wszystkich o informowanie znajomych , sąsiadów i współpracowników o utrudnieniach w ruchu drogowym na trasie półmaratonu w dniu 16. IX . 2012 r. w godzinach 12 00 - 15 00.

Witek Muszer

email

Drobna porada dla Józka (Rumcajsa). Wchodząc na Górę Parkową nie schylaj się za mocno do przodu, żeby kijkami nie przygwoździć brody do zbocza góry. A tak na poważnie, to powodzenia w dziewiczym starcie. Józek, cała naprzód!!!

Łukasz Lubowicki

Sensacja!!! Nasz brodaty kolega Józek Gospodarek startuje w Krynicy w nordic walking na Górę Parkową!!! Jestem w szoku!!!

Witek Muszer

email

Zastanawia mnie fakt, że od czerwca tego roku wszystkie imprezy 40-latkowe kolidują z moimi planami rodzinnymi i przypadkami losowymi uniemożliwiając mi udział w tychże imprezach. Kto za tym stoi? Kto w tym palce macza? To tak półżartem, na dobry początek. A tak na poważnie to tak się składa, że niestety nie jest mi dane z różnych względów uczestniczyć w kilku ostatnich imprezach (nad czym ubolewam), a co skłoniło mnie do refleksji i podzielenia się z Wami, 40-latkowie moimi spostrzeżeniami i uwagami, tak półżartem, półserio na ten temat. W czerwcu mojemu synowi zachciało się żenić i tym samym "wysadził" mnie z dwóch imprez 40-latkowych. No cóż, będą wnuki wybaczę mu! Przeglądając dzisiaj zdjęcia z sobotniej imprezy dostojnych jubilatów Janusza i Wieśka to żal mi ściska...., żeby nie być wulgarnym to powiem, że serce a ja nie mogłem w niej uczestniczyć. Cały ostatni tydzień męczyła mnie grypa jelitowa, mimo to miałem widoki na obecność w "Widoku" przynajmniej jako bierny statysta. Ale nic z tego bo w sobotę pracowałem a do domu wróciłem nie jak planowałem koło południa, lecz póżnym wieczorem nie mając ochoty już na nic. To jeszcze nie koniec kolidowania imprez 40-latkowych z moimi rodzinnymi, bo 15 wrzesnia bratanicy mojej żony zachciało się wychodzić zamąż (a jest to 1500 km od Tychów) i moja nieobecność na I TYSKIM PÓŁMARATONIE jest już pewna. Dlatego na początku pozwoliłem sobie półżartewm zapytać, kto za tym stoi, że nie mogę uczestniczyc w kilku kolejnych imprezach?Los (przypadek) tak chciał, więc trzeba się z tym pogodzić. Myślę, że to już będzie koniec mojej nieobecności i w niedługim czasie dołączę do 40-latkowych imprez. Mam taką nadzieję. A tymczasem na koniec pozdrawiam wszystkich klubowiczów, chociaż nieobecny, to nadal 40-latek.

Kocur

email

Witam, jak dla mnie trasa rewelacyjna i ja bym nic nie zmieniał. Fajnie, że tym razem pobiegamy po innych ścieżkach Paprocan. Do zobaczenia w sobotę.