Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

Damian

email

Prezes Ty to potrafisz rozbawić :-) Zrelacjonować pobyt w teatrze opisem ubikacji :-) Mam zapewniony dobry humor na cały dzień.

Masz rację słuchać siebie to rzeczywiście trauma. Muszę nad tym popracować, bo do 60-ki (więc jest jeszcze trochę czasu) postanowiłem zostać sławnym celebrytą ,-)

prezes

email

No pięknie!!!Damian!!występ nie zły!!Ale słuchanie siebie samego to trauma!!popluskoł byk sie z wami ale bołek sie ze w batkach potym nic niy znojda!!Ale łazi mi to po łepje!!Gratulacje!!p.s.Asiu-koszulka zamówiona!!p.s.W teatrze było super-klimatyzowane ubikacje i marmury!!łoł!!!

DamianGwiazdor

email

Filmik na portalu Tychy.pl

http://www.tychy.pl/2014/02/02/morsy-kapaly-sie-w-paprocanach/

Jednak wole pisać niż mówić.

Asia M

email

Ja poproszę taką pamiątkową koszulkę :)

MorsDamek

email

https://plus.google.com/photos/100877230254540629930/albums/5975785543319958369

Powyżej link do zdjęc z dzisiejszego morsowania na Paprach. 40-latków reprezentowały Joasia, Dagmara, Benia.Wszystkie trzy zadebiutowały w morsowaniu. Brawo. Było kilku przedstawicieli męskiej części klubu, ale tylko stali i podziwiali. Może sie bali, że im ptaszki odpadną ? ;-)

Witek - hanys

email

Widza, że nasz prezes to "kulturnyj czjeławiek". Dzisioj i jutro se do tyjatru z Teryniom idom. Widzioł to świat! Niy wiym, czy bydzie chcioł z nami potym godać "a może tylko będzie mówił", bo sie tak bes tyn tyjater rozpanoszy. Myśla, że niy, bo jak go znom (jak hanys hanysa), to łon woli se pogodać. Chopy, biermy se z niego przykłod. Trza by to po nim erbnońć, te łażynie do tyjatru. Bo kultury to jak seksu, nigdy nima za wiela. Chyba, że Barborka jes czynści. My zamias wadzić sie ło to, co jak sie co pisze i łopkłodać sie "cepami łortograficznymi", biermy z niego przykłod. Teryni to sie trefił szac! Ta to mo szczyńści. Ale jo ji niy zowiszcza, myśla, że inni tyż niy. Niy doś, że gryfny, wyszportowany, robotny, to jeszcze "robotny". To, że "robotny", to niy musi sie chwolić, bo to widać po ślypiach łobydwóch. Jak przydzie na polana kaj lotomy roześmiony łod łucha do łucha, to widąć, że jes po "szychcie" i był "robotny". Ino niy rozumia czamu Terynia czynści jest roześmiono? Roz sie trefiło tak, że nasz Prezes był roześmiony a Terynia niy. I jo już teros jes z tego gupi. Niy umia sie w tym pochytać.Trza sie tymu przyjrzeć. Trza by było powołać komisjo, żeby to zbadała, bo tak dłuży to niy może być. Tak se szkryflom po naszymu (po ślonsku) i niy mom sztresu jak sie co pisze, żeby byka niy strzelić. Prosto godka i prosto pisownia. Czasyn ino niy wiym jako litera napisać, żeby było gynał po ślonsku. Już poł dwanosty, to trza sie brać do pryka i spać.To pyrsk ludkowie!

panowie pżestancie jusz pier..lić

Witek

email

Wiesiek, piwa chętnie z Tobą napiję się a będzie ku temu w tym miesiącu kilka okazji, z tą szczególną za dwa tygodnie. Podzielam Twoje zdanie, ta "młócka" nie ma sensu. Szkoda, że o tym nie pomyślałeś a może zapomniałeś w dniu wczorajszym, kiedy wcieliłeś się w korektora ortografii. Wtedy nie przyszedłeś z "gałązką oliwną", lecz z "mieczem", którego ostrze skierowałeś w moim kierunku. Wtedy pomyślałem "niechcem, ale muszem". Muszę sie bronić. A, że najlepszą obroną jest atak, to zaatakowałem. Ale to już historia, poszło w niepamięć. Ja tak to widzę i czuję, mając nadzieję, że Ty podobnie. Do miłego spotkania.

Jurek - maratończyk, dzieki za miłe słowo pod moim adresem. Mam nadzieję, że Ty załapałeś się na Maraton Karkonoski i wystartujesz w nim. Twój setny, to już chyba tuż - tuż. Życzę powodzenia!

Damian, to dziwne, że dzisiaj rozpoczęły sie zapisy a już brak miejsc? Ma to również pozytywny aspekt (chyba jedyny), bo świadczy o tym, że biegi masowe, w tym te długodystansowe mają takie wzięcie. My biegając coraz bardziej jesteśmy postrzegani jako pozytywnie zakręceni a nie jako dziwolągi. Pamiętam negatywny odbiór ze strony postronnych ludzi, kiedy zaczęła się moja przygoda z bieganiem a było to ponad 35 lat temu.To były lata! "To se ne wrati".

Damian

email

Już po szpokach tj. po ptokach z zapisami na Maraton Karkonowski. Jest już ponad 580 zapisanych patrząc na statystyki, bo na liście startowej nie ma np. takich jak ja, którzy sa zgłoszeni, ale zapłacą przelewem. Przybywa ultrabiegaczy(ek) w istnie lawinowym tempie.

Zachęcam 40-latków do próby załapania się na bieg sztafetowy w kopalni soli w Bochni. Może i opłata trochę wydaje się duża, ale to w końcu 48 godzin w "grocie solnej" a to z tego co wiem 10 zł za godzinę ,-)

maratończyk

email

Żeby nie było monotematycznie, to przypomnę, że dzisiaj rano zaczęły się zapisy na Maraton Karkonoski: http://www.maratonkarkonoski.pl/strona/rejestracja Już jest ponad 400 zgłoszonych, czyli ci co myślą o tym biegu to muszą się pospieszyć z zapisami. Dwa biegi: DYSTANS ULTRA – 46,7 km; przewyższenia (+ -) 2150 m DYSTANS MINI – 18 km