23.04.2014 22:28 benia email Witku, z przykrością zawiadamiam, że nasz Pan Kierownik Szkoły Podstawowej nr 1 ( a mój sąsiad), śp. Stefan Hapeta zmarł w poniedziałek. Przeżył 97 lat. Msza pogrzebowa w piątek 25.04 w Marii Magdalenie o 11.00 (wystawienie 10.30). Jo chyba nie dojada jeszcze na ta godzina od ortopedy z Bierunia. Prawo gira mom spuchnyto i jezech chromo, bez to musza se maratony brać po leku- przez dziesiyńć dni po sztyry kilometry kożdy dziyń.
22.04.2014 09:13 olka Panie Jurku co za precyzja, dziękuję :) Może będę miała okazję poznać Pana na Półmaratonie w Tychach :) Z wielką przyjemnością skorzystam z porad dotyczących przygotowań do mojego pierwszego w życiu Maratonu w Katowicach :) Jestem pełna podziwu dla Pańskich osiągnięć sportowych. Pozdrawiam.
21.04.2014 23:08 Witek email Jurek, dobry wybór z miejscem Twojego setnego maratonu. Tak to przewidywałem. Kraków to miasto szczególne, można rzec - magiczne. Miejsce doskonałe na Twój jubileuszowy maraton. Ja swój najlepszy wynik w swoich nielicznych maratonach mam właśnie w Krakowie, na „X Cracovia Maraton”. Tak to planowałem i tam właśnie chciałem to osiągnąć – co mi się udało. Kiedyś przez wiele lat z rzędu jeździłem na rowerze do Krakowa a szczególnie w dniu 3 maja, aby oglądać uroczysty pochód z okazji Święta Narodowego, bo tam miało to i ma do dzisiaj szczególną wymowę. Znany „Krakus”, historyk, gawędziarz i miłośnik czasów jaśnie panującego cesarza Franciszka Józefa: Leszek Mazan, zapytany kiedyś o różnicę pomiędzy Krakowem a Warszawą odpowiedział tak: „różnica pomiędzy Krakowem a Warszawą jest taka, jak pomiędzy Wawelem a Pałacem Kultury”. Maraton maratonem, ale setny, to lepiej chyba kończyć pod królewskim Wawelem, niż Pałacem Kultury, zwanym kiedyś im. Józefa Stalina a do dzisiaj wytrawne oko zobaczy nad głównym wejściem wyryte imię i nazwisko tego „wybitnego czjeławieka”. Jurek, czy te fakty i argumenty brałeś przy wyborze Twojego jubileuszowego maratonu?. Co do mojego udziału w „ XIII Cracovia Maraton”, to jest to nieaktualne, ale wielu „40-latków” - obojga płci oczywiście (żeby nie być posądzonym o szowinizm i nie narazić się Beni), będzie zapewne wspomagać Ciebie swoim udziałem, jak to co roku bywa. Może również nasz multirekordzista w ilości maratonów – Drago? Jaki, jubileuszowy maraton Jemu uczcić? Oto jest pytanie. Ja 12 maja wyjeżdżam na sześć dni, jak co roku od wielu lat w Beskidy, tym razem Beskid Śląski. Wrócę w sobotę wieczorem, 17 maja i chyba nic nie stanie na przeszkodzie, aby w dniu następnym, chociaż nie na rowerze, jak to kiedyś bywało - zawitać pod Wawel. Ale się rozgadałem (rozpisałem), jak wspomniany Leszek Mazan gawędząc o Szwejku i portrecie jaśnie panującego cesarza, co go musieli zdjąć ze ściany, bo go muchy obsrały. Jurek, Twój setny maraton trzeba zaakcentować! „40-latkowie”, czy ktoś ma znajomości w katedrze na Wawelu, bo dzwon „Zygmunta” bije na szczególne okazje?!
20.04.2014 01:45 maratończyk email Nasz Orzeł z Tychów (reprezentujący w tej sztafecie do Watykanu ziemię Wadowicką) namawia nas gorąco abyśmy też odwiedzili ziemię włoską. W połowie maja z okazji 70 rocznicy bitwy pod Monte Cassino jest organizowany bieg na 10 km właśnie na tę górę. Na taki tygodniowy wyjazd można się zapisać już za 700 zł - przejazd autobusem i spanie na hali lub w własnym namiocie. Szczegóły na stronie http://www.biegmontecassino.pl/ Ja niestety nie wybieram się na ten bieg, bo w tym czasie zaplanowałem przebiegnięcie swojego 100 maratonu w Krakowie. Witku, liczę na Twój doping na mecie ..na rynku w Krakowie. A jeszcze lepiej by było, gdybyś przebiegł go razem ze mną. I tych 40-latków, którzy nie zdecydują się jechać do Cassino też gorąco zapraszam na przebiegnięcie tego maratonu. Przypomnę może przy okazji, że Cracovia Maraton dla wielu z nas był pierwszym maratonem, i że od 9-ciu lat w maratonie tym reprezentuje nasz Klub zwykle kilkunastu 40-latków. Alleluja
19.04.2014 19:51 Mirek email Witam . Wszystkim 40 latkom Życzę wspaniałych Świąt Wielkanocnych . Chciałem przekazać pewną informacje . Oto przez swoją wrodzoną skromność Stasiu Orlicki jest właśnie w drodze do Watykanu . Oczywiśzie nie jedzie w wygodnym autokarze ani nie leci samolotem lecz biegnie wraz z grupą zapaleńców . Szczegóły na stronie : http://www.police.pl/pcms.aspx?cid=1909 . pozdrawiam
17.04.2014 21:52 Asia M email Pogodnych Świąt w prawdziwie wiosennym nastroju, serdecznych spotkań w gronie najbliższych, radości i wzajemnej życzliwości :)
17.04.2014 08:18 Witek email Orlen Marathon z mocnym akcentem 40-latka! Brawo Panowie! Patrząc na Artura, to można powiedzieć, że życie zaczyna się po 50-ce. W przypadku Jurka, to nawet po 60-ce. Mam tu na myśli Andy i Jego 99 maraton. Jurek, ten setny to musi być z "przytupem". Wymyśl coś, aby można było na mecie świętować Twój wyczyn! Może Cracovia, lub Silesia - ja tylko podpowiadam. Panowie, czy Wy macie coś wspólnego z winem, bo czy starsi, tym lepsi?
17.04.2014 00:21 maratończyk email Suble Przy pomocy Google Earth zmierzyłem: Duży staw 675m Mały staw 530m Jurek
17.04.2014 00:04 maratończyk email Orlen Marathon Artur Smotryk 2:55:41 Krzysztof Kubica 3: 29:36 Jerzy Plewniak 3:31:45 (mój 99-ty) Szacun dla Artura. Chyba tylko Czesiek Siedlarz biegał szybciej po 50-stce Jurek