Księga gości

« 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 »

Bogdan

email

Wykorzystując okres Świąt trochę informacji o naszych startach bo mija I kwartał naszych startów i według moich statystyk startowaliśmy w 40 zawodach w tym 7 maratonów. Na liście startowej znalazłem 29 kobiet i 66 mężczyzn przypominam e każdy startujący reprezentował klub 40 latka.Sukcesy i tu zaliczamy 3 pierwsze miejsca w kategorii generalnej i wiekowej i tak 9 kobiet stawało na pudle w sumie 13 razy a mężczyźni też 9 i w sumie 20 razy .Maratony zaliczyło jedna nasza koleżka i 5 kolegów. Jak widać nie zajmujemy się sensacjami tylko biegamy. Życzę zdrowych i wesołych Świąt Wielkanocnych.

Asia M

email

Życzenia radosnych Świąt Wielkanocnych, wypełnionych nadzieją budzącej się do życia wiosny. Pogody w sercu i radości płynącej ze Zmartwychwstania Pańskiego oraz smacznego święconego :)

Krzysiek

email

Z okazji świąt Wielkanocnych życzę wszystkim biegaczom i biegaczkom spokojnych i radosnych świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa. Drogie panie! Wam szczególnie: aby panowie lali was wodą a lali oraz wszystkim sympatykom 40 latka i panu prezesowi błogosławionych świąt Wielkanocnych.

Marek Pawlak

email

Piszę po raz drugi tego dnia. Poprzedni wpis wymazał jakiś złośliwy chochlik. Jestem zaskoczony, że nie tylko Boguś Kaszuba wyłapuje wyniki '40-latków". Dzięki za gratulacje za Półmaraton Żywiecki. Mam nadzieję, że nie robicie tego dla "wielkanocnych jaj". No cóż, ostatni maraton (Silesia Marathon) przebiegłem, lepiej powiedzieć, przeczołgałem się w roku 2009. Problem ze stopami odebrał mi przyjemność z biegania na kilka lat. Dopiero w ub roku kuracja chelatacyjna pomogła mi przezwyciężyć miażdżycę stóp. Nie mam już wymówki, wypada znowu biegać, tym bardziej, że zaczyna mi to znowu sprawiać frajdę. Mój plan na ten rok - wrócić na trasę maratońską. Najlepiej - na Silesian Maraton, tam się rozkraczyłem, tam chciałbym wrócić do grona maratończyków. Tym maratonem chcę uczcić swoją "70-tkę". Ludziska kochane, życie zaczyna się po 70-tce.

A propos wpisów na tej stronce. Młodszym koleżankom i kolegom mówię: nie bądźcie malkontentami, zawistnikami, dla nich jest miejsce w partiach politycznych, tam się gryzą i opluwają na co dzień. Więcej wyrozumiałości i empatii dla innych. Jeżeli ktoś popełni jakiś nietakt, niezręczność, mimo woli nas urazi, nie róbmy z tego problemu na miarę ONZ. Nie stresujmy siebie i innych. Czyż nie wystarczy powiedzieć - przepraszam, uścisnąć rękę, wymienić uśmiechy.

Ja, korzystając z okazji świąt Wielkanocnych, wszystkich wierzących i niedowiarków, członków "40-latka" za swoje zawinione i niezawinione błędy przepraszam.

Jeżeli ktoś się czuje pokrzywdzony przez los, niech spojrzy na Kazia Adamczyka. Tyle dolegliwości zdrowotnych, co spadło na niego, wystarczyło by na pół naszej grupy. A skarży się na swój los? Zawsze uśmiechnięty, skory do pomocy innym.

Może optymiści, pogodni i wyrozumiali nie żyją dłużej, ale o wiele lepiej niż malkontenci i zawistnicy.

Myślę, że tylko z tymi pierwszymi będę obchodził swoja "70-tkę", na tych drugich mi nie zależy.

Pyrsk ludkowie. Marek Pawlak 31.03.2015

Witek

email

Olka – tak, na naszej polance, bo tam przed laty wszystko się zaczęło. A co do kobiet, to nie próbuję ich zrozumieć, bo zdecydowanie jestem za tą pierwszą wersją.

Olka

email

Witku, rok temu to nawet butów nie potrafiłam dobrze zawiązać na zawodach ;-) A kobiety to kobiety ;-) Trzeba je kochać a nie rozumieć ;-) Bardzo dziękuję za ponowne zaproszenie. Tym magicznym miejscem jest pewnie 'polanka'. W takim razie do zobaczenia :-)

Witek

email

Patrząc ostatnio z boku na to, co dzieje się w „40-latku”: na imprezach biegowych, na naszym forum (zwanym niefortunnie „Księgą Gości”), to dobrze, że ktoś proponuje i podejmuje próbę zmiany aktualnego stanu rzeczy. To dobry symptom. Czas na zmiany, to jest potrzebne. Myślę, że należy rozdzielić sprawy nasze – klubowe (można rzec rodzinne), od tych wszystkich głosów, uwag i spostrzeżeń płynących z zewnątrz. Często bardzo cennych, potrzebnych, nawet gdy są krytyczne. Niech do tego służy „Księga Gości” – jak sama nazwa podpowiada. To, co nasze, rodzinne, niech zostanie w „czterech ścianach” naszego klubu. Do tego niech będzie forum dostępne dla zadeklarowanych członków „40-latka”. Cieszy, że w porównaniu z ostatnimi wpisami „para poszła na koła z pominięciem gwizdka”. To również dobry symptom. Dołączam się również do grona gratulujących Markowi za ostatni półmaraton. To się nazywa: skazany na bieganie. Do pukającej w nasze drzwi z chęcią wstąpienia do „40-latka” – koleżanki Olki, ponawiam zaproszenie złożone rok temu w czasie Jej pytań o poradę, co do przygotowań do maratonu. No cóż, kobieta lubi być kilkakrotnie zapraszana. To też dobry symptom.

kazimierz hryszko

email

Do Damiana - nie przejmuj się tymi wpisami... W klubie jest bardzo sympatycznie, jak komuś coś się nie podoba to po prostu nie przychodzi... Biegam z klubem od wielu lat i nie rozumiem o co chodzi niektórym kolegom... Najważniejsza jest zabawa, sport, miłe towarzystwo. Nie ma sensu analizować poszczególnych wpisów, jedyna uwaga do BIEGACZA - jak coś masz do kogoś to chociaż się podpisz. I to by było na tyle... Do zobaczenia na kolejnych biegach.

P.S. Razem ze Sławkiem Topolnickim organizujemy pierwszy bieg czterdziestolatka z przeszkodami. Planujemy go rozegrać w niedzielę 26 kwietnia - start na naszej polanie- oj będzie się działo... Kazimierz

Olka

email

Drodzy Klubowicze :-) A ja z przyjemnością wstąpię do Waszego Klubu i sama ocenię atmosferę jaka tam panuje ;-) Kiedy i gdzie mam się wstawić? ;-) Aleksandra Ch.

Jurek

email

Również gratuluję Markowi wspaniałego występu w Żywcu oraz dorzucę gratulacje dla wszystkich, którzy stanęli na podium VIII GP Tychów i dla Wszystkich, którzy organizowali i pomagali w organizacji tych sześciu biegów. Ale gratuluję również (i za razem dziękuję) naszym gościom za to, że "nie wstydzą i nie boją się" napisać coś w naszej Księdze Gości. Mogli by przecież nie zaglądać tutaj - jest tyle ciekawszych stron internetowych. Skoro oprócz wielu pochwał jest też trochę krytyki - trzeba z pokorą przyjąć ją "na klatę" a nie boksować się z nią.
Rozpoczęliśmy już rozmowy z moderatorem naszej strony o zmianach, które uproszczą nasze Forum oraz uatrakcyjnią stronę główną o ciekawe tematy pisane na bieżąco przez klubowiczów i sympatyków Klubu 40-latek Tychy.
Marku! Tematów klubowych do omówienia w Radzie Starszych jest więcej. Spotkajmy się jak najszybciej.
Jurek - maratończyk