01.03.2014 23:09 Witek email Damian! Gratulacje za Klimczok. Bieganie po górach to wielki wysiłek i jeszcze coś. Żeby to docenić, to trzeba samemu spróbować. To dobrze, że ktoś pisze: ę, ą, czasem po "ślonsku", lub potocznym językiem. Przez to jest różnorodnie, ciekawie i barwnie. Czasem zabawnie i dowcipnie. To powoduje, że nasza strona żyje; nie ma monotonii. Myślę, że o tak zróżnicowaną formę naszych tekstów właśnie nam chodzi. Nawet dobrze, że czasami ktoś "dowali do pieca", lub "włoży kij w mrowisko", bo to powoduje, że "budzimy się" a nasza aktywność pisarska wzrasta. Ważne, że nie powoduje to pęknięć i podziałów a raczej nas konsoliduje, czego przykładem są wpisy z ostatnich dni.
01.03.2014 20:49 Damian email Ę , Ą , per Pan - fiu , fiu jak tu teraz taki prostok jak jo mo tu cosik napisać ? ;-) A chciałem się tylko pochwalić,że zająłem dziś 2-gie miejsce w kat. w biegu na Klimczok :-) Pokonałem nie byle kogo bo Mirka Dziergasa - starsi biegacze 40-latka wiedzą kto to i przyznają, że to nie jest takie łatwe szczególnie w górach.
01.03.2014 12:43 Benia email Szanowny Panie Stefanie, dla Pana, jako Gościa z klasą zawsze znajdzie się "wolne nakrycie" przy naszym stole.Mam nadzieję na rychłe spotkanie w realu, może już 09.03? A jeśli chodzi o tych "anonimów", to ja rozumiem ich zażenowanie przed ujawnieniem się, bo jest ono w pełni uzasadnione. Nie obchodzi mnie, kogo reprezentują, ważne, że Prezes reprezentuje nas, 40-latków ,i może pisać na naszej stronce, co chce, bo naszym idolem jest:-) !!! Benia
28.02.2014 22:34 Daga email Kocham Pana, Panie Stefanie :) Za lekkość "pióra" (choć to już tylko synonim) i dobre słowo. Zapraszamy, a ja bardzo proszę niech Pan tu pisze jak najczęściej :)
28.02.2014 22:15 Stefan Nowak email Serdecznie dziękuję za tak przemiłe zaproszenie i za nader uprzejme potraktowanie mojego wtrącania się w cudze sprawy. Co zaś tyczy akcesu do Klubu, myśl ta we mnie istotnie już kiedyś zakiełkowała. Niemniej - trawestując Schopenhauera - do doskonałości dojrzewa się powoli. (Nie muszę podkreślać, że wyraz "doskonałość" należy tu traktować jako synonim hasła "40-latek Tychy" ;)
28.02.2014 19:22 Witek email Panie Stefanie! Zapraszamy w szeregi naszego klubu. 40-latek otwiera drzwi dla wszystkich, bez względu na wiek, płeć, czy poziom sportowy. Wystarczy być pogodnego usposobienia, koleżeńskim... - patrz regulamin. Pan spełnia te kryteria aż nadto. Tak sądzę po Pana bardzo ciekawym i trafnie ujętym opisie poruszanego tematu. Głos z zewnątrz jest najbardziej obiektywny a cieszy jak jest pozytywny i chwalebny.
28.02.2014 19:10 Rafal R Naprawdę miło się zrobiło po szczerej wypowiedzi Pana Stefana. :) Drodzy musimy się zastanowić czy część wątków tematycznych z naszych wypowiedzi nie przenieść do forum chronionego hasłem. Co wy na to ?
28.02.2014 18:46 Damian Szpak email Z doświadczenia wiem, że tacy "goście" trafiają się na wszystkich portalach i lepiej ich ignorować. Jest nawet takie powiedzenie wśród internautów - nie karmić trola ! Może mnie teraz taki wyzwać od najgorszych i na pewno mu nie odpiszę, bo to woda na jego młyn. No chyba, że przesadzi to zawsze jest możliwość dojścia do tego kto to pisze ? Na ogół wystarczy jednak jak Ci , którzy mają takie uprawnienia, zaglądają tu co jakiś czas i kasują takie "odważne" wypowiedzi anonimów. ps. Prezes - przyjemnego szusowania.
28.02.2014 17:57 Stefan Nowak email Odzywam się jako intruz bez mała, bo nie jestem członkiem Klubu :( Niemniej wchodzę na tę stronę czasami, jako że bywam uczestnikiem wielu cudnych imprez biegowych, które "40-latek" organizuje (w tym miejscu proszę mi pozwolić na słowa podziękowania i szczerego uznania). Pozwalam zaś sobie odezwać się tutaj, bo chciałbym, aby mądry głos Pana Witolda nie pozostał osamotniony. Niech mi wolno więc będzie poprzeć Go w całej rozciągłości. To wszak właśnie to, że nie ograniczają się tu Państwo do przekazywania garści suchych informacji - stanowi o kolorycie tego "miejsca". Wymiana myśli pomiędzy Państwem jest zawsze interesująca, nierzadko dowcipna, styl pisania Pana Prezesa jest charakterystyczny i ujmujący (w najlepszym tych słów znaczeniu), zaś dygresje o tym co Państwo porabiają "w życiu pozabiegowym" - są elementem, który w nas, osobach spoza Klubu, wywołuje (jakże skądinąd słuszne) wrażenie, że są Państwo grupa wspaniałych ludzi, a Klub 40-latek to arcysympatyczne stowarzyszenie, do którego zaszczytem jest należeć. To atmosfera Państwa rozmów, Państwa wpisów i mini-relacji (wespół oczywiście z atmosferą stwarzaną przez wszystkich Państwa podczas biegowych eventów - że się tak nowomodnie wyrażę) stanowi o tym jaką Klub ma opinię "na mieście". Jeżeli zatem zależy Państwu na dobrym (bardzo dobrym !) wizerunku "Klubu 40-latek", niech Państwo zignorują uwagi dwóch "Gości". Niech Pan nie zmienia swojego stylu, Panie Prezesie. Niech Państwo pozostaną nadal sobą. Kłaniam się wszystkim Państwu z rewerencją - wierny "czytelnik" Stefan Nowak PS. Proszę mi wybaczyć, że ośmieliłem się odezwać w tej sprawie, ale pomyślałem sobie, że może dobrze by było, gdyby zabrzmiał tu też "głos z zewnątrz"