04.09.2014 23:08 Mirek email Witam . Oczywiście zapraszam do parafii Bł. Karoliny ale bardzo zapraszam na bieg wokół tegoż kościoła który odbędzie się 13.09 a wszelkie informacje są ma stronie Maratony polskie i skąd mam informacje . A faktycznie na stronie parafii trudno takie informacje znaleźć. pozdrawiam
03.09.2014 21:52 Witek email Mirek! Ciekawa prezentacja parafii Bł. Karoliny. Myślę, że to nie tylko parafia, ale coś więcej w dobrym słowa tego znaczeniu. Przyznam się, że dużo słyszałem, a nie widziałem z bliska (od wewnątrz) tej świątyni. Zatem czuję się zaproszony.
02.09.2014 22:02 Mitek email Witam . Kto ma tylko czas i chęci to zapraszam . http://www.bl-karolina.katowice.opoka.org.pl/index.html
01.09.2014 18:11 Witek email Sport to zdrowie i …długowieczność! Jak widać z awizowanego za 13 dni biegu, można dożyć sędziwego wieku uprawiając sport w ramach „40-latka”. Gratuluję Jubilatom długowieczności. Porównując jednak naszych sędziwych, ale wiecznie młodych (sportowo) solenizantów, to ich 165 lat życia przy 969 latach Matuzalema opisywanego w Starym Testamencie - wygląda blado. Drodzy Jubilaci, trenujcie wytrwale i dalej biegajcie - aż do … 1000 lat życia. Tylko co na to powie biblijny Matuzalem z …zaświatów?
20.08.2014 07:22 romek email Ten tekst z 19,08 9:58 to mój. . Czekam na podwiezienie na zawody na Sosinie. Na niektórych forach przesłanego tekstu się nie podpisuje sam "wszędobylski" internet" to za ciebie robi. Stąd moje przeoczenie
19.08.2014 14:10 Witek email Hmmm. Kto mi dziękuje za tekst - podobno fajny?! Romek, może Bogdan? Nie posądzam ich obojga o naśladowanie "Gala (Anonima)". Czasami zdarza się tak, że piszący zapomni z wrażenia, bo czego innego nie mam na myśli - podpisać się. To takie ludzkie - więc zrozumiałe.
19.08.2014 09:38 Fajny tekst Witka, (dziękuję), ale mnie nie chodziło nawet tyle o wspomnienia z wakacji , lecz zasygnalizowania Gdyni,jako dobrego miejsca m.in. na edukację najmłodszych pod katem pływackim., dla dziadków względnie rodziców. To jest bardzo ważne, bo w pewnym wieku , gdy dziewczyna lub chłopak ,nie umie pływać, to okres letni może być dla nich okresem nieustannych stresów. i kompleksów Poza tym szukam przewoźnika dla mnie i mojego roweru na sobotni triathlon na Sosinie
10.08.2014 20:55 Witek email Kaszuby zwiedzają Kaszuby! Jak to pięknie, (zagadkowo dla niewtajemniczonych) i ciekawie brzmi. Mając takie nazwisko, to czy można nie odwiedzić "swojego" regionu? Chyba nie, jak pokazali Grażyna i Bogdan. To mi się również podoba. Czy pozostałym 40-latkom też? To, że tam jest pięknie i w innych rejonach Polski też - to ja wiem. Swego czasu objechałem na rowerze całą Polskę, będąc w każdym z 49 ówczesnych województw, z poprzedniego podziału administracyjnego. Dużo widziałem, wiele zwiedziłem, pozostały wspomnienia i tęsknota do powtórki. Idąc za głosem (pisanym): Romka, Grażyny i Bogdana, proponuję i zachęcam pozostałych klubowiczów, do kontynuowania już właściwie rozpoczętego felietonu pod tytułem: wspomnienia z wakacji, najlepiej tych rodzimych.
10.08.2014 12:08 Grażyna i Bogdan Witamy i pozdrawiamy wszystkich ,wakacje spędzamy na pomorzu . Mamy rowery zwiedzamy min. Kaszuby zaliczyliśmy spływ kajakowy rzeką Brdą piękne widoki pogoda dobra jedynie brak grzybów . Witek tu jest naprawdę pięknie .
01.08.2014 14:04 Witek email To mi się podoba, co poruszył Romek. Niekoniecznie musimy pisać o sprawach stricte sportowych. Tym bardziej podczas wakacji, czasie wolnym od imprez sportowych. Romek, Gdynię dobrze zareklamowałeś i jej okolice. Tak trzeba, to popieram. Wiem, że obecnie jest moda (trendy) na inne akweny morskie, szczególnie śródziemnomorskie. „Cudzie chwalicie, swego nie znacie, sami nie wiecie, co posiadacie” – czy to tylko powiedzenie? Myślę, że nie, bo widzę, że nie jestem odosobniony w tym poglądzie. Jako tyszanin od zawsze i na zawsze, dostrzegam pewną zbieżność mojego (naszego) miasta z odległą Gdynią. Tychy swój burzliwy rozwój datują po drugiej wojnie światowej, a Gdynia po pierwszej. Dla nielicznych było to wprawdzie zakłócenie sielskiego życia, co odczułem na własnej skórze, ale dla wielu to szansa na awans, nie tylko społeczny. Liczy się jednak racja większości, co szanuję i akceptuję. Gdynia, to „sztandarowe” miasto polskie po pierwszej wojnie, a Tychy po drugiej. Więc idąc za głosem Romka powtórzę: „Hajże (nie na Soplicę), ale na Gdynię i okolice”. To, tak do rymu, żeby było po mickiewiczowsku. P.S. A co na to nasz klubowy "Kaszub" (bo tak w rodzaju męskim powinien się pisać), chociaż nie z Kaszub?