30.03.2014 19:40 Bartek Tytko email Witajcie, Czy ktoś z Naszych planuje wystartować w Orlen Maraton?
29.03.2014 18:43 Witek email Emocje sięgnęły zenitu, jak w meczach finałowych hokeja pomiędzy "GKS Tychy" i "Ciarko Sanok". Żeby nie sięgnęły bruku, to spróbuję je ostudzić poprzez omówienie co niektórych kwestii widzianych moimi oczyma, niejako z boku. Swoje bieganie w ramach 40-latka traktuję jako zabawę w miłym towarzystwie i odskocznię od problemów dnia codziennego. To co piszę na naszym forum, to również ma takie przesłanie. Piszę, jak kiedyś zaznaczyłem, półżartem, półserio a czasami z odrobiną autoironii, żeby było wesoło i zabawnie. Tak też odbieram, to co inni piszą. Szkoda, że niektórzy podchodzą do tego zbyt sztywno, dając się ponieść czasami emocjom. Zbyszek, piszesz, że to był dla Ciebie nieudany tydzień a powinno być odwrotnie. To co pisaliśmy na Twój temat, należało odbierać na luzie, z dystansem, ciesząc się swoim niewątpliwym sukcesem jako świeżo upieczony maratończyk. Myślę, że na naszej polanie zobaczymy się w komplecie, nie kiedyś, tylko na najblizszej imprezie. Ja swój debiut na „królewskim dystansie”, miałem podczas pierwszego "Silesia Marathon" a miesiąc wcześniej udział w "Perle Paprocan" potraktowałem jako przetarcie do tego wyzwania. Chciałem swój pierwszy raz (w maratonie) "zaliczyć" właśnie na imprezie o większej randze pod względem medialnym, organizacyjnym, dużej ilości zawodników, znanych postaciach w komitecie organizacyjnym, jak i na starcie. Myślę, że Damian to miał głównie na myśli, chociaż nie tak to przekazał. Dla porównania tras maratonów, użył słów z dziedziny seksuologii, bo może z jedną i drugą sprawą określoną przez te wyrazy jest równocześnie na bieżąco. Stąd te porównanie, które tak wzburzyło naszą wielokrotną maratonkę i ultramaratonkę. Cóż jedni piszą, to co myślą a inni myślą, co jak napisać. Jesteśmy „czystej krwi” amatorami, więc bawmy się bieganiem a resztę traktujmy jak „kwiatek do kożucha”. Demolka naszych w Sanoku! Co się stało z naszym GKS-em! Liczyłem, że w wtorek w Tychach zakończymy tą rywalizację. Wyszło jak wyszło, chociaż w strzałach celnych przewaga po stronie GKS-u a przegrana 1:7! Taki jest właśnie hokej. Po pierwszej, katastroficznej tercji wyluzowałem, bo było już „pozamiatane” i wzięło mnie na pisanie, na luzie i dla wyluzowania poniższych wpisów. Mój powyższy długi wywód jest niejako pokłosiem porażki GKS-u. Jak widać "dzieki" porażce naszych hokeistów wygenerowałem swoje spostrzeżenia i uwagi dotyczące aktualnych spraw 40-latka.
29.03.2014 14:40 Damian email Widzę, że piszę kompletnie niezrozumiałym językiem, przynajmniej dla większości, więc nie pozostaje mi nic innego jak za cenną radą Benii, zamilknąć i przeprosić urażonych. Pozdrawiam. ps. .............
29.03.2014 10:10 Zibi email Beniu, najdroższa, jesteś GWIAZDĄ!!! Dziękuję ci za ten wpis.Buziaki. Asia tobie również wielkie dzięki. Już myślałem, że nie ma w tym kraju normalnych ludzi, którzy potrafią się cieszyć radością innych, że tylko atesty,przepisy, a jak maraton to tylko na stadionie narodowym i bagnet na broń i może jeszcze, nie obrażając nikogo,koniecznie z obrazkiem Jana Pawła w dłoniach lub na koszulce??? Przepraszam wszystkich ale puściły mi nerwy - tego tygodnia nie uważam za udany. Do zobaczenia kiedyś na POLANIE!
29.03.2014 09:22 Benia email Damku, nasz mentorze, guru, doradco i gwiazdorze, spoglądający z firmamentu na naszą polanę!!!!!:-)Dziękuję Ci za wyczerpujące (mnie nerwowo) wyjaśnienia, co to jest atest. Zapewniam Cię jednak, że jako osoba spoza klubu "choćbyś nie wiem, jak się starał", nie odbierzesz klubowiczom frajdy ze wspaniałego debiutu maratońskiego Zbyszka i planowanej w związku z tym wesołej "ceremonii". W odpowiedzi na Twoje dowcipy i komentarze,dotyczące spraw klubowych, dedykuję Ci starą maksymę: "Milczenie jest złotem"
28.03.2014 23:44 Asia M email Maraton to maraton a zawody to zawody, nie ważne czy z atestem czy nie, dla mnie chapeau bas dla Zbyszka ,że ukończył i że mu się chciało. Dla mnie tym bardziej trudny,bo to paprocany i tyle kółek dookoła :)
28.03.2014 21:18 PREZES email GKS zagrał rewelacyjnie!!Ja w OLD BOY-ach też!!Zagrałem dziś mecz życia!!pokonaliśmy Bytom 4:3 a ja bohater i czas zakończyć kariere!!!Tak myślę!!!Pozdrawiam wszystkich!!Ekipa w chorwacji grała dziś w petanke! Terenia wygrała "kszinia browara"a że Kasia ma dzis urodziny i mają zieloną noc to bedzie po 40-latkowemu!!!!
28.03.2014 21:10 Witek email GKS!!!GKS!!!GKS!!! Sanok wypunktowany! Tak to na dzisiaj wymarzyłem sobie a właściwie przewidywałem po dwóch meczach w Tychach - szczęśliwych dla Sanoka. Ileż można się "śliżgać" na szczęściu. Mam tu na myśli Sanok szczególnie w drugim meczu w Tychach. Jutro powtórzyć, to co zagraliśmy dzisiaj a....potem. Potem w Tychach zakończyć!!! Hej, hej, GKS!!! P.S. Krzysiek, piszę te słowa ukradkiem, bo jestem w Sanoku. Powołałem się na Ciebie i dlatego żyję, mogąc podzielić się radością.
28.03.2014 14:43 Damian email Kochana Beniu nikt nie kwestionuje dokładnosci pomiaru, ale między dokładnym pomiarem trasy a atestem jest prawie taka różnica jak między masturbacją a stosunkiem. Przyznaję jednak rację, że każdy moze sobie na swój użytek dowolnie intepretować to co sobie zalicza jako debiut czy życiówkę. Mnie po prostu tylko trochę szkoda tych, którzy debiutują na Perle, bo choćby nie wiem jak Prezes sie starał meta tego maratonu nie dorówna mecie np. na Stadionie Narodowym czy krakowskim rynku i zwiazanych z tym emocji. Do tej pory wzruszam sie gdy widzę fotki z 2005 r właśnie z Krakowa gdzie debiutowaliśmy wraz z Bogdanem Kaszubą, który jestem pewny potwierdzi moje słowa o niezapomnianych chwilach. Choć z drugiej strony może i ktoś przeżyć coś podobnego na Paprach, bo to w sumie rzecz gustu a jak wiadomo o gustach nie dyskutujemy ;-)
27.03.2014 22:29 Witek email Co to za ekipa, główny filar 40-latka? Czy macie coś wspólnego z drugim filarem OFE? Pytam, bo jestem w wieku przedemerytalnym. Prezes co niektórym z "ekipy" wystawił niepochlebne cenzurki, ale to nie znaczy, żeby się kamuflować pod "filarem" i to głównym 40-latka. Zbyszek, ja też mam serce takie, jak mawiała ciotka Marta i proponuję przyjąć Ciebie do grona "richtig" maratończyków i to "dwoma nogami", bo po maratonie biegowym miałeś o wiele trudniejszy maraton krytyki. Skoro Benia "Diablica" uważa, że trasa miała atest (w razie potrzeby skorygowny miotłą), to jest to święte!