09.02.2014 21:37 Damian email Witek na fejsie kliknałbym pod tym co napisałeś - Lubię to. A tu muszę, choć z ogromną przyjemnością, napisać - jest złoto !!! Brawo Kamil. ;-) Po 42 latach mamy kolejne złoto w skokach. Tym razem to nie była aż tak wielka niespodzianka i jestem pewien, że Kamil Stoch nie spocznie na laurach i nie uderzy mu woda sodowa do głowy, bo to znakomity skoczek, ale też mądry człowiek. Kot i Ziobro też bardzo dobrze. Gdyby Żyła nie występował w reklamach i nie robili z niego celebryty, to mielibyśmy 4-rech skoczków gotowych na zdobycie złota drużynowo.
08.02.2014 22:40 Damian email https://www.facebook.com/ Witku zaloguj się a nie będziesz miał nawet godziny przerwy od nowych wiadomości ;-) Ja też długo się przed tym wzbraniałem, bo jakieś mi to obce wydawało się i cięzko było z początku połapać o co chodzi, ale w końcu przełamałem się ;-) Teraz głównie na fejsie obserwuję i "gadam " ze znajomymi albo czytam co piszą Ci których polubiłem np. właśnie Justyna Kowalczyk, Agnieszka Radwańska, Wojtek Cejrowski czy znajome kluby biegowe jak np. 40-latek. Prezes tam od niedawna fajne filmiki zaczął umieszczać ;-)
08.02.2014 15:59 Witek email Trzy dni przerwy - czy to dużo? Tyle trwała moja nieobecność na 40-latkowym forum. Biorąc pod uwagę w ostatnim czasie moją aktywność, to chyba dużo - za dużo. Dlatego jestem i piszę. Moi główni adwersarze a zarazem towarzysze wspólnego pisania, też zastygli w bezruchu. Czy to "zmęczenie materiału", po często burzliwych wpisach a może przygotowanie do ofensywy z nowym repertuarem. Czemu nie. Soczi 2014 - olimpiada ruszyła. Ceremonia otwarcia w iście mocarstwowym (rosyjskim), ale również (to trzeba im oddać) barwnym wydaniu. Czy na poprzednich olimpiadach było inaczej - można retorycznie zapytać? Te 50 mld dolarów widać; szkoda tylko, że suma ta okazała się za mała, żeby warunki w hotelach były w standardzie europejskim, nie mówiąc o światowym. Ale to jest cała Rosja! Jej specyfikę i cechy narodowe widać tu gołym okiem. Olimpiada - to medale. Justyna już jeden zagubiła. Jutro Kamil. Jak będzie, to czas pokaże, bo sport jest nieobliczalny i to jest jego piękno.
05.02.2014 21:50 Damian email Wituś dowcipy wyszuję gdzieś w necie i sam nie wiem kto ich autorem. To własnie lubię w kompie i dlatego chętnie i dużo piszę. Mówię niewyraźnie a tu dzięki Wordowi mogę pisać poprawnię. Nie wiele wiem, a tu wygoogluję i już jestem mądry na kazdy temat ;-) Nie potrafie opowiadać dowcipów a tu wystarczy kopiuj - wklej ;-) Życie wirtualne jest piękne. Byle nie wejść do Sali samobójców - to tak a,propos filmu, który ostatnio widziałem. No to na dobranoc... Mąż wraca o 4 rano do domu. Żona zaspana otwiera mu drzwi i pyta z wyrzutem: - No gdzie byłes? - Na rybach, kochanie - odpowiada mąż. - I złapałeś coś - znów pyta żona, na co mąż po krótkim zastanowieniu mówi: - Nieeee, mam nadzieję, że nie... - wzdrygnął się mąż.
05.02.2014 21:07 Witek email Stasiu! Obowiązek koleżeński wypełniony - głos oddany. Życzę powodzenia w tym ciekawym a zarazem trudnym wyzwaniu.
05.02.2014 17:45 Witek email Damian! Dowcipy masz świetne, nie zakurzone. Sprzedaję je na pniu a schodzą jak świeże bułeczki. Zastanawiam się, czy nie masz zastrzeżeń co do praw autorskich.
05.02.2014 16:09 Długowłosy email Dzięki Damian za głos,teraz przekaż to wszystkim znajomym,aby głosowali.Co do pisowni, to był błąd maszynowy,a nie ortograficzny.
05.02.2014 08:19 Damian email Witek wydrukuję to i prześlę proboszczowi ,-) Ale lepiej jednak zmieńmy temat, bo wiem z doświadczenia, że jak zaczniemy o kościele i polityce, to za chwile będzie mniej przyjemnie. Jest dokładnie tak jak piszesz - zaczyna się od żartów, potem coś ktoś weźmie na poważnie i robi się ostro. Najbezpieczniej jest "gadać " o seksie ,-) Jaka to jest pozycja "na żabę"? - Ona leży, jemu leży, a ona rechocze.
04.02.2014 22:17 Witek email Damian! Przed chwilą wróciłem z treningu biegowego a trasa moja (kiedy biegam po zmroku) prowadzi po części wzdłuż ulicy Sikorskiego; obok kaplicy i kompleksu sportowego Bł. Karoliny Kózkówny. Zawsze z podziwem i uznaniem spoglądam na kompleks duchowo - sportowy przy tej parafii. Ta parafia żyje, nie tylko duchem, ale przede wszystkim ciałem, w sensie wszelkiego rodzaju dyscyplin sportowych, które tam są krzewione, nie tylko wśród młodych ludzi. To jest kościół na miarę już chyba XXII wieku. Kościół jakiego oczekuje od swoich purpuratów Papież Franciszek. Kościół otwarty na człowieka współczesnego i wychodzący z ofertą na przeciw temu człowiekowi, często zagubionemu w zmaterializowanym świecie. W wielu parafiach kościół (duchowni) nie nadąża (jest hamulcowym) za współczesnym człowiekiem, pozostając daleko w tyle. U "Kóżkówny" jest odwrotnie, tam duchowni ze swoją wizją kościoła dla człowieka współczesnego poszli daleko a wierni muszą ich gonić. Nie byłoby tego bez wspomnianego proboszcza a zarazem dziekana. To, że wspomniany kapłan jest od początku istnienia (początków budowy) na czele swoich "owieczek", to nie przypadek, to z czegoś wynika. Doceniają to władze miasta, kuria katowicka, bo to się słyszy o tym się czyta. Znam wielu parafian z tej świątyni, którzy tylko pozytywnie wyrażają się o swoim proboszczu. To jest właściwy człowiek na właściwym miejscu. Mieszkając w Tychach od zawsze, tak postrzegam Twojego proboszcza odkąd pojawił się na pustym polu, gdzie teraz to co jest, to Jego dzieło. Damian, pozwoliłem sobie na długi wywód, aby nie było wątpliwości kim jestem i jak postrzegam ludzi wielkiego formatu, potrafiąc ich docenić i podziwiać. Musiałem to napisać, aby z czystym sumieniem móc położyć się do snu. Pisząc często półżartem, półserio móżna być źle "odczytanym". To tak jak aktora, który gra często komedie utożsamia się go z jego życiem prywatnym. Możesz być dumny, że przynależysz do takiej parafii, najlepszej w Tychach!