Aktualności

VII BIEG KOBIÓRSKI u Jadzi i Piotra

VII BIEG KOBIÓRSKI u Jadzi i Piotra

„Postaw na siódemkę”, to alternatywny polski tytuł francuskiej komedii kryminalnej z 1963 roku. Pod tym tytułem owa produkcja była emitowana w TVP w 1964 roku.
Czasy odległe, więc mało kto pamięta, ale… Rzeczona „siódemka”, która dla mnie ma wyjątkową moc, zawsze wkracza do akcji, gdy jest ku temu okazja, gdy zaistnieje okoliczność. Tak było dzisiaj, bo kolejna edycja Biegu Kobiórskiego w ramach K.B. 40-latek Tychy oznaczona jest magiczną „siódemką”. Zatem postawiliśmy na siódemkę (świadomie, nieświadomie) urzeczywistniając VII edycję Biegu Kobiórskiego w lasach paprocańsko-kobiórskich, na skraju dawnej Puszczy Pszczyńskiej, w scenerii złotawego października, na trasie dwóch biegów w ramach jednej imprezy.
Bieg Młodzieżowy, gdzie na dystansie 500 metrów rywalizował narybek 40-latka, co jest potwierdzeniem, nadzieją na ciągłość naszego Klubu, gwarancją, że: był, jest i będzie "40-latek Tychy"!
Towarzysko, to było później przy stole biesiadnym, bo na trasie królowała ostra rywalizacja. Pierwszą dawkę emocji dała para małolatów i nieco mniejszy Piotruś. Marysia śmigała niczym łania z lasów kobiórskich, a Jerzyk dał pokaz wyjątkowych predyspozycji biegowych i zdolności aktorskich w postaci okraszenia biegu czymś innym. Zatem Marysia i Jerzyk sięgnęli po pierwsze młodzieżowe trofea w ramach VII edycji Biegu Kobiórskiego. A Piotruś? Przyjdzie czas, już niebawem.
Po młodzieżowych harcach okraszonych wielobarwną taktyką biegową, ruszyła brać seniorska. Dystanse dwa: 5 km głównie dla pań i 10 km dla mężczyzn, co każdy mógł indywidualnie pod siebie zadeklarować.
Justyna z książęcego rodu kobiórskiego, była bezkonkurencyjna zgarniając główną nagrodę wśród pań.
Dwóch utytułowanych wyjadaczy wielu imprez sportowych szło łeb w łeb na całej trasie. Skoro na trasie łeb w łeb, to i do mety byli wierni swojej taktyce, zdobywając ex aequo pierwszą nagrodę, solidarnie dzieloną na dwóch. Zdzisiu i Bogdan, całkiem niezamierzenie sprawili kłopot sędziemu, czasomierzom i… fotokomórce.
Nikt się nie zgubił, nikt nie zbłądził, bo trasa była perfekcyjnie wytyczona i oznakowana. Wszyscy dotarli bez problemów do mety i ochoczo zasiedli za stołem biesiadnym, gdzie królowała mnogość i jakość wszelakich potraw i napoi.
To już tradycja, że Bieg Kobiórski nacechowany jest gościnnością gospodarzy: Jadzi i Piotra. W plenerze ogrodu z leniwym jesiennym słońcem, pod jesiennym liściem drzew, było sielsko, anielsko… 40-latkowo. Potwierdzeniem pozytywów dzisiejszej imprezy jest mnogość zdjęć, które wrzucę w kilku transzach.
Jadziu, Piotrze i potomni – DZIĘKUJEMY!
W I T O S 

VII BIEG KOBIÓRSKI

VII BIEG KOBIÓRSKI

Kochani !

Z racji wyjazdów i nieobecności w dniu 13.09 połowy żelaznych uczestników organizowanej przez nas imprezy biegowej postanowiliśmy przełożyć VII edycję biegu na 11 października 2026. Mamy nadzieję, że pogoda jeszcze dopisze a jesienna sceneria kobiórskich lasów doda uroku naszej imprezie.

Ze sportowym pozdrowieniem
Jadzia i Piotr Święsowie

9 Bieg na Koźlinie

9 Bieg na Koźlinie

Tradycją jest, że podczas biegu na Koźlinie zawsze jest piękna pogoda, świeci słońce jak na lazurowym wybrzeżu. Skoro tradycja, to i w tym roku było podobnie. Tradycyjnie bieg bez czasomierzy, a wygrywa ten, kto pokona trasę najbliżej czasu zadeklarowanego. Tradycyjnie ta sama trasa, więc znana wszystkim dobrze, ale... Tradycyjnie były przygody w postaci zbłądzenia w lesie, co i piszącemu się przytrafiło. Tradycyjnie pomimo przygód, błądzący trafili do mety domu Beni i Drago. To również tradycja, że gospodarze biegu przyjmują nas i goszczą po staropolsku z dodatkiem serbskiego akcentu. Tradycyjnie Drago swoją sztuką pędzla i farby tworzy obrazy, które otrzymują zwycięzcy.
IX Bieg na Koźlinie miał jeszcze jeden akcent, wyróżnik. Nasz dotychczasowy Prezes Marek, przeszedł na zasłużoną emeryturę, co nie oznacza, że zniknie z 40-latkowego krajobrazu. Marek był, jest i będzie ważnym ogniwem 40-latka. Nie czekaliśmy długo, by bezkrólewie zagościło w naszym Klubie na długo. Rola współczesnej kobiety w społeczeństwie jest wszechstronna i dynamiczna, obejmując aktywność zawodową, życie rodzinne oraz przywództwo społeczno-polityczne. W 40-latku również tak się stało, bo po kolejno trzykrotnym męskim przywództwie nastąpiły babskie rządy. Aktywna pośród aktywnych dziewczyn naszej rodziny 40-latkowej, w dniu dzisiejszym głosem demokratycznej większości, a właściwie bez głosu przeciwnego, objęła rządy w K.B. 40-latek Tychy. Nasza kreatywna, zawsze pogodna i uśmiechnięta Terenia, niczym Margaret Thatcher poprowadzi nasz Klub w stronę słońca, aż po horyzontu kres. Tego jej życzymy, na to liczymy. Kto wygrał…? Tu kilka osób, bo… Asia osiągnęła czas najbliższy zadeklarowanego, więc pierwsze miejsce w klasyfikacji ogólnej. Jest jeszcze dodatkowa klasyfikacja, taka klasyczna w każdych zawodach. Wśród dziewczyn najszybciej trasę pokonała… a jakże nasza nowa Prezes Terenia. Wśród panów dystansując wszystkich swoimi susami… a jakże syn Grażyny i Bogdana, Krzysztof.
Reasumując, IX Bieg na Koźlinie przeszedł do historii, zachowując wiele elementów tradycji oraz nowość w postaci koronacji Tereni na Panią Prezes K.B. 40-latek Tychy.
Dziękujemy organizatorom za bogactwo nie tylko na stołach biesiadnych pod liściem dobrego drzewa, gratulujemy zwycięzcom i… bawimy się dalej.
W i t o s

Archiwum