Aktualności

XXVII BIEG BARBÓRKOWY KLUBU 40-LATEK TYCHY

XXVII  BIEG  BARBÓRKOWY KLUBU  40-LATEK TYCHY

Jak zwykle w grudniu nasi koledzy- byli / i aktualni/ górnicy oraz ich sympatycy zapraszają członków Klubu 40-latek Tychy na

XXVII Bieg Barbórkowy

Bieg odbędzie się w niedzielę 7 grudnia 2025r– godzina 10.00

Start do biegu i spotkanie członków Klubu - bar „WIDOK” na Paprocanach.

Panowie biegają 10 km trasą zbliżoną do trasy Biegu Pawła Lorensa, panie biegną pętlę wokół Jeziora Paprocańskiego.

Ze względów organizacyjnych prosimy o potwierdzenie uczestnictwa w imprezie barbórkowej do Głównego animatora biegu - Bogdana Kaszuby tel. 513 315 436 Chętnych do współorganizacji Imprezy (organizacyjnie i finansowo) również prosimy o kontakt z Bogdanem.

Podczas imprezy złożymy gratulacje kolejnemu Jubilatowi - 60-latkowi Zdzichowi Ptakowi
Biegowi patronują nasi koledzy górnicy: Heniek Górak i Heniek Błaszczak, którzy fedrują już w rajskich kopalniach.

Mamy nadzieję gościć na imprezie ich rodziny.

                  Do zobaczenia na Biegu Barbórkowym

Marek i Bogdan

80-tka Marka i 50-tka Mariusza

80-tka Marka i 50-tka Mariusza

Solenizanci: Marek +80 i Mariusz +50 Cztery razy po dwa razy i +50. Wybrzmiało enigmatycznie, ale wymownie, bo… Czterech 80-latków, a każdy jest podwójnym 40-latkiem, a ten znakomity kwartet dopełnia Abraham. Tak prezentowała się loża honorowa dzisiejszego święta w rodzinie 40-latkowej. Z loży tej należy wyłuskać dwójkę Solenizantów urodzinowych: Marka i Mariusza.
Z racji szacunku wynikającego z wieku, zacznę od Marka.
„Koń jaki jest każdy widzi”. Tą najsłynniejszą sentencją z „Nowych Aten” można byłoby tytułem wstępu scharakteryzować, przedstawić w pigułce postać Marka. Jednak życie podwójnego 40-latka, to długi ciąg wielobarwnych zdarzeń, z których wiele różnorakich wycinków wpisanych jest w działalność 40-latka Tychy, więc sama pigułka byłaby niewłaściwym uproszczeniem. Zatem adekwatnie do długiego czasowo, jak i nacechowanego bogactwem życia Marka, należy równie długo napisać o czwartym w kolejności, więc tuż za „pudłem” 80-latku wśród braci 40-latkowej.
80 lat, to nie grzech, chociaż… Tadek Grzech vel „Człowiek” był pierwszym 80-latkiem wśród 40-latków. Podwójny 40-latek, jakim stał się Marek, to świadectwo właściwego podejścia do świata, do życia, do drugiego człowieka i…do samego siebie. 80 lat, to powód do dumy, że mimo różnych zawirowań, przeciwności losu, dolegliwości, życie trwa pisząc kolejne strofy. Wymiar fizyczny w przypadku Marka, to 21 zróżnicowanych dyscyplin sportowych, które dla dzisiejszego 80-latka są nieomalże nałogiem, lecz w dobrym tego słowa znaczeniu. Skazany na wysiłek fizyczny, to sportowe uzależnienie Marka.
W grudniu 2019 roku w Tyskiej Galerii Sportu w ramach imprezy: „Spotkanie Tyskich Maratończyków”, Marek rzekł takie słowa: „do 80-ki nie odpuszczę…”. Czy dotrzymał słowa? Każdy, kto Marka zna, również odpowiedź gotową ma! Tak postrzegam nie tylko ja dostojnego Jubilata, podwójnego 40-latka, który jest kolejnym 80-latkiem wyniesionym do Panteonu naszego klubu 40-latek Tychy.
Puentując i zamykając niejako w kapsule pigułki, Marka można określić tak: pogodny, życzliwy, empatyczny, myślący pozytywnie nawet tam, gdzie panuje ogólna beznadzieja, totalne malkontenctwo. Prawy człowiek, wspaniały kolega, prawdziwy przyjaciel.
Kolej na drugiego Solenizanta Mariusza, który wchodząc w znamienny wiek Abrahama, wspólnie z Markiem stworzyli imprezę jakiej jeszcze w historii 40-latka nie było, bo suma 130 lat robi wrażenie.
Mariusz jako Abraham, to brzmi dumnie, oraz wielowątkowo wybrzmiewa owe biblijne imię, które zostało zapożyczone do nazwy jubileuszu 50-tych urodzin wśród mężczyzn.
Mariusz, nasz klubowy kolega spod znaku Klubu Biegowego 40-latek Tychy, wszedł w wiek Abrahama z przytupem, mocno akcentując swój dobrostan fizyczno-psychiczny nie zważając na piąty krzyżyk. Do podwójnego 40-latka, czyli goniąc dzisiejszego kolegę Solenizanta Marka ma bliżej niż dalej, więc jakby z górki, co zawsze motywuje i zachęca, by nie zwalniać tempa. Bieganie, to na orientację również, rower, rzuty lotkami do tarczy, to główne kierunki sportowo-rozrywkowe naszego Abrahama.
Mariusz – Abraham, tak można zdefiniować dostojnego 50-latka, nieprzypadkowo zestawiając te dwa imiona, bo biblijny Abraham swoimi cechami licuje z cechami Mariusza. W Mariuszu można dostrzec pracowitość i służebność wobec innych. Widać to podczas różnorakich imprez biegowych, gdzie nasz dzisiejszy Abraham wciela się w pilota zawodów, szczególnie przy imprezach dla dzieci. Mariusz na rowerze w żółtej kamizelce z gwizdkiem w ustach, a za nim kolejne grupy biegaczy, to stały obraz cyklicznych imprez w Paprocanach. Tak postrzegam Mariusza, świeżo upieczonego Abrahama, który wespół z Asią stworzył solidny fundament pod swoją rodzinę, jako wartość nadrzędną. Tak zapewne postrzegają wszyscy, którzy znają dostojnego 50-latka spod znaku Abrahama.
RODZINA, to słowo klucz, bo tak zapamiętałem Mariusza, gdy początkiem XXI wieku będąc młodym stażowo biegaczem wśród 40-latków, pojawił się na historycznej już Polance wespół z Asią i… oznajmili, że zakładają podstawową komórkę społeczną, a Asia przystępuje do klubu 40-latek. Młoda, początkująca rodzina w sportowej rodzinie 40-latków, to było coś, co dawało nadzieję, która z biegiem lat urzeczywistniała się jako wzorzec godny naśladowania.
Dzisiaj w dniu 16.11.2025 roku, w lokalu „Widok”, Marek wespół z Mariuszem świętowali swoje 80-te i 50-te urodziny wśród licznej braci 40-latkowej. Tradycyjnie z akcentem sportowym, bo bieg i marsz z kijkami zapoczątkował całość imprezy. W lokalu „Widok”, więc z licznymi widokami na przyszłość, która za nic ma tykający zegar czasu i coraz odleglejszy pesel dzisiejszych Solenizantów. 80-letni Marek, sprawia wrażenie 50-latka, a 50-letni Mariusz ma cel, by za trzy dekady stać się aktywnym 80-latkiem. Poetka Benia, swoją tradycyjną jakość, tym razem zaprezentowała w formie tomiku poezji, bo dwóch Jubilatów z sumą 130 lat zobowiązywało. Poezja czytana, śpiewana i ta perełka literacka w postaci wiersza „M jak Marek”, gdzie wszystkie słowa były na „m”. Zatem było biegowo, biesiadnie i poetycko.
W i t o s

„50-tka” Mariusza i „80-tka” Marka

„50-tka”  Mariusza   i „80-tka”  Marka

Jubilaci zapraszają wszystkich przyjaciół z Klubu Biegowego 40-latek Tychy na okolicznościowe spotkanie w niedzielę 16 listopada br. do zaprzyjaźnionego baru „Widok” na godzinę 10.00-tą

Zgodnie z tradycją naszego Klubu spotkanie ma część sportową i konsumpcyjną. O godzinie 10.00 pobiegniemy lub pójdziemy dookoła Jeziora Paprocańskiego.

Potem biesiada i konwersacja towarzysko wspomnieniowa w barze WIDOK. Mamy nadzieję na liczny udział „40-latków”

Do zobaczenia 16.11. br

Marek i Mariusz

Archiwum